Pokazywanie postów oznaczonych etykietą program nowości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą program nowości. Pokaż wszystkie posty

Co w Rossmannie piszczy - Program Nowości #6

Postów z pudełkami z Programu Nowości drogerii Rossmann już dawno u mnie nie było, ale to tylko dlatego, że ze względu na brak czasu i możliwości ślęczenia całymi dniami przed komputerem, trafiały mi się same zestawy uniwersalne i 50+... No, po prostu nie miałam za bardzo czego pokazywać ;)  

W tym miesiącu jednak opatrzność nade mną czuwała i udało mi się upolować zestaw z kategorii wiekowej 20+. Produktów jest tylko 6, ale wszystkie z pewnością mi się przydadzą, więc jestem zadowolona z zawartości. 

Nie ma perfum, nie ma kolorówki, jest sama pielęgnacja i produkty "higieniczne", jak ja to nazywam, czyt. maszynka do golenia i płyn do płukania jamy ustnej. Z pielęgnacją ciała u mnie cienko, bo mam otwartych chyba z 10 produktów, ale jakoś dam radę, tym bardziej, że jestem mega ciekawa, jak się u mnie sprawdzą nowości.  

Zapraszam do oglądania!


L'Oréal Paris, maska z glinką, rozświetlająca, 34,99 zł/50 ml

Po raz pierwszy laboratoria L'Oréal Paris wyselekcjonowały 3 mineralne glinki i połączyły je z ekstraktem z węglem, tworząc wyjątkową, kremową formułę, która oczyszcza skórę z toksyn i przywraca jej blask. 
Widoczne rezultaty:
- natychmiast: skóra jest oczyszczona i pełna blasku,
- po tygodniu: skóra jest bardziej świeża i rozświetlona,
- dzień po dniu: skóra oddycha i jest widocznie piękniejsza.

Sądząc po konsystencji i kolorze, czuję że to będzie coś baaaardzo oczyszczającego, coś w stylu czarnej maski popularnej na Aliexpress. Ładnie pachnie, ma gęstą, ale jedwabistą i gładką konsystencję, świetnie rozprowadza się na skórze i szybko zasycha. Po jednym użyciu nie mogę stwierdzić, czy efekty będą się dłużej utrzymywać, ale powiem Wam: jest moc! 

Listerine, Green Tea, płyn do jamy ustnej, przeciw próchnicy, 17,99 zł/500 ml

Płyn do płukania jamy ustnej Green Tea z dodatkiem fluorku, z olejkami eterycznymi i ekstraktem z zielonej herbaty wzmacnia szkliwo zębów. usuwa bakterie, a także odświeża oddech, pozostawiając naturalny smak zielonej herbaty.

Polubiłam go od pierwszego użycia! Głównie ze względu na smak - delikatny, ziołowy, rzeczywiście jak zielona herbata, tylko taka z puszki, nie samoróbka. Nie podrażnia moich wrażliwych dziąseł i nie powoduje szczypania, a mimo tego czuć, że zęby i cała jama ustna jest oczyszczona i odświeżona.

Isana Young, plastry oczyszczające, 8,99 zł/3 szt.

Plasterki przeciw wypryskom sprawiają, że Twoja skóra w ciągu kilku minut staje się wyraźnie czystsza. Dzięki formule przeciwbakteryjnej z kwasem salicylowym ograniczone zostaje rozmnażanie się bakterii powodujących wypryski. W ten sposób można zapobiegać powstawaniu wyprysków i zaskórników.

Mam nadzieję, że wyciągną chociaż kilka czarnych wągrów z nosa, bo moje dotychczasowe doświadczenia z tego typu plastrami były raczej mało udane. Pierwsza próba dziś wieczorem, mam nadzieję, że będzie ok ;)

Eveline Cosmetics, Oils of Nature, suchy olejek + nawilżające serum, 7w1 do twarzy i ciała, 14,99 zł/125 ml

Sekretem niezwykłej skuteczności OILS OF NATURE jest unikalna technologia DRY OIL SENSATION łącząca suchy olejek z silnie pielęgnującym serum. Zaawansowane formuły wykorzystują dobroczynny wpływ olejków na skórę, bez tłustego filmu i uczucia lepkości! SUCHY OLEJEK + SERUM NAWILŻAJĄCE na bazie 7 naturalnych olejków doskonale regeneruje, odżywia i pielęgnuje ciało i twarz: - RUMIANEK + ROZMARYN ujędrniają, uelastyczniają oraz pobudzają mikrokrążenie, dzięki czemu poprawiają koloryt skóry, - LAWENDA + SŁONECZNIK + SOJA silnie nawilżają, łagodzą podrażnienia i przynoszą ulgę nawet silnie przesuszonej skórze, - NAGIETEK + ARGAN regenerują strukturę skóry oraz przywracają jej aksamitną miękkość i gładkość. WITAMINA E chroni skórę przed negatywnym wpływem wolnych rodników, hamuje procesy starzenia i na dłużej zachowuje młody wygląd skóry.

Grr, nie lubię tych produktów milion w 1 i opisów, których czytanie zajmuje bite 20 minut :D No, ale ten olejek tak pięknie pachnie i tak szybko się wchłania, że mogę wybaczyć marce Eveline kolejny nietakt. Mam nadzieję, że nawilży dogłębnie moje suche jak wiór nogi, bo mimo fajnego składu, nie zamierzam tego cuda nakładać na twarz.

Le Petit Marseillais, odżywianie, mleczko nawilżające, bardzo sucha skóra, 21,99 zł/400 ml

Odkryj sekret urody kobiet z obszaru Morza Śródziemnego. By spełnić potrzeby bardzo suchej skóry, Le Petit Marseillais stworzył idealną kompozycję - połączył trzy wyjątkowe składniki z Południa: cudowne masło Shea, które odżywia i optymalnie nawilża, niezwykły olejek arganowy, magicznie wygładzający skórę, oraz wspomagające ich działanie słodkie migdały. Dzięki lekkiej konsystencji mleczko nawilżające Le Petit Marseillais w jednej chwili wnika w głąb skóry, spełniając jej potrzeby i zapewniając komfort. Twoja skóra relaksuje się - jest miękka, nawilżona i cudownie pachnąca.

To mleczko było już w Rossmannach, tylko w mniejszej pojemności. Zbierało całkiem fajne recenzje, ale mnie do tej pory nie było go dane przetestować ;) Pachnie naprawdę świetnie i ma lejącą, lekką konsystencję, więc mam nadzieję, że się polubimy. Tym bardziej, że ostatnimi czasy cenię sobie takie "szybkie" zabiegi nawilżające :D


Wilkinson, Quattro For Women, maszynka do golenia dla kobiet, 34,99 zł/4 szt.

Idealnie gładkie, szybkie i przyjemne golenie. 4 ostrza na ruchomej główce zapewniają idealnie gładkie golenie Kratka ochronna na ostrzach chroni przed zacięciami. Pasek nawilżający z ekstraktem z papai i proszkiem perłowym odżywia skórę. Pasek napinający skórę ułatwia dokładne golenie. Wygodna, gumowana rączka zapewnia precyzję ruchów.

I na koniec produkt, z którego cieszę się najbardziej ;) Uwielbiam maszynki Wilkinson Quattro, bo jako jedyne powodują, że po depilacji łazienka nie wygląda jak ubojnia chwilę po zarzynaniu świniaka. Cztery ostrza to jednak to, co jest mi potrzebne do szczęścia. Rączka jest jakby gumowa i nie ślizga się w dłoni, a główka dopasowuje się do naturalnych kształtów ciała. Ciekawa jestem, na ile wystarczy mi jeden wkład, ale obstawiam, że około miesiąca :P

Co wpadło Wam w oko? O której z nowości chciałybyście poczytać na blogu?

  

Co w Rossmannie piszczy - Program Nowości #3

W zeszłym tygodniu odebrałam kolejne pudełko z Programu Nowości drogerii Rossmann. Niestety, ze względu na moją pracę spóźniłam się z wyborem i gdy weszłam na stronę (swoją drogą, widziałyście nową stronę rossmann.pl?), zostało już mało zestawów. Tym razem postawiłam na kolorówkę - kosmetyków pielęgnacyjnych mam aż zanadto, a nowy rozświetlacz, czy tusz, zawsze są u mnie mile widziane :)



Oprócz nowej limitki Wibo i tuszu do rzęs Lovely, w moim zestawie znalazły się też produkty spożywcze. Nie zapominajmy, że Rossmann, oprócz kosmetyków, ma również bogatą ofertę zdrowej żywności i gotowych, niskokalorycznych posiłków, wspomagających odchudzanie. Moim zdaniem ceny są dość przystępne, więc te osoby, które cenią sobie zdrowe żywienie, serdecznie zapraszam do zaopatrywania się w drogerii z centaurem w logo :) 

Ale, ale! Przyjrzyjmy się bliżej zawartości czerwonego boxa:

Wibo, Glamour Shimmer, Rozświetlacz do twarzy - dostępny od listopada

Wypiekany rozświetlacz do twarzy, skomponowany z idealnie dobranych do siebie odcieni. Jego formuła zapewnia wyjątkową trwałość i komfortową aplikację. Nadaje bezbarwny blask twarzy. Tworzy świetliste wykończenie makijażu, nadając blask i świeżość. Niezbędny przy modelowaniu twarzy, dzięki niemu podkreślisz kości policzkowe, powiększysz optycznie usta lub usuniesz zmęczenie.

Mam oba rozświetlacze Wibo, które dotąd można było kupić w Rossmannach. Wydawało mi się, że tamte są świetne, ale ten... Daje tak piękną taflę, że zakochałam się w nim od pierwszego użycia! <3 Warto wspomnieć, że jest to kosmetyk wypiekany, a mimo tego jest bardzo miękki i jakby "kremowy" w nakładaniu. Nie osypuje się i nie migruje na twarzy, mało tego, próżno w nim szukać brokatu. Piękna, srebrzysto-złota tafla, idealny efekt na jesień! W listopadzie wypatrujcie go w Rosskach i czym prędzej kupujcie, bo coś czuję, że rozejdą się jak świeże bułeczki :)

Wibo, Baked Mix Bronzer, Puder brązujący do twarzy - dostępny od listopada

Wypiekany puder brązujący, skomponowany z idealnie dobranych do siebie odcieni. Jego formuła zapewnia komfortową aplikację i naturalny odcień brązu po zmiksowaniu pędzlem. Niezbędny przy modelowaniu twarzy, dzięki umiejętnemu wykonaniu makijażu możesz wyszczuplić rysy twarzy lub nadać im pożądany kształt.

Na pierwszy rzut oka wygląda na ciepły brąz, ale po zmieszaniu wszystkich kolorów pędzlem, daje piękny, chłodny, metaliczny odcień. Nie jest matowy, a mocno rozświetlający - ja niekoniecznie jestem przekonana do takiego efektu na twarzy, jeśli chodzi o pudry brązujące, ale może się przekonam :) Nie mogę się doczekać, aż zobaczę całą jesienno - zimową limitkę Wibo, bo zapowiada się naprawdę fajnie!

Lovely, Lash Extension, Maskara wydłużająca i pogrubiająca - dostępna od listopada

Maskara pogrubiająca i wydłużająca z kremową formułą, która nadaje rzęsom wyjątkową objętość bez sklejania. Nie obciąża rzęs pozostawiając je rozczesane i rozdzielone. Nadaje spektakularny efekt volume, nie kruszy się i nie osypuje.

Mój ulubiony tusz, do którego zawsze wracam, to żółty Pump Up z Lovely. Czy jego nowy kolega jest w stanie go zdetronizować? Powiem Wam, że są na to duże szanse :) Maskara ma długą, wąską, silikonową szczoteczkę, która idealnie rozdziela rzęsy. Jak na razie jestem na tak.

Wibo, Brows Concealer, Kredka do brwi - dostępna od listopada

Kredka, która skoryguje i nada odpowiedni kształt brwiom. Jej odpowiednio jasny kolor sprawia, że nałożona pod łuk brwiowy zapewni wizualny efekt liftingujący. Uniesione brwi sprawiają, że twarz nabierze seksownego zmysłowego wyglądu. Kolor pasuje do każdego odcienia skóry.

Zastanawiam się, dlaczego ten produkt został nazwany kredką do brwi, skoro jest korektorem, który mamy nakładać pod łuk brwiowy, no ale nie mnie to oceniać :) W swojej roli sprawdza się świetnie, daje radę również jako zwykły korektor pod oczy, czy również do zakrycia niedoskonałości. Kredka jest miękka i dość jasna, więc posiadaczki porcelanowych cer powinny być z niej zadowolone. 

Bell, HYPOAllergenic, trwale barwiący flamaster do kresek, tint - 15,99 zł

Długotrwała 24-godzinna formuła sprawia, że kosmetyk wygląda doskonale w każdych warunkach, nie ściera się i nie rozmazuje. Zawarte w tuszu barwniki nadają jednolite wykończenie, a długa, cienka końcówka umożliwia wykonanie precyzyjnych kresek o intensywnym kolorze.

To zdecydowanie produkt, który najbardziej mnie zaskoczył... Wieczorem, po odbiorze paczki, postanowiłam namalować sobie nim kreskę na dłoni. Ot, tak, żeby sprawdzić kolor. Czerń jest głęboka, a końcówka długa i cieniutka, więc można nią namalować nawet najbardziej precyzyjne i wymyślne linie. Jakież było moje zdziwienie, gdy następnego dnia, po prysznicu i wielokrotnym myciu rąk, kreska na dłoni była nadal widoczna... Szok! Świetny patent na imprezę, czy większe wyjścia. Nie musimy się martwić, że coś nam się rozmaże, czy spłynie. Za taką cenę naprawdę warto :)

Vibe, Chill, Napól niegazowany, chmiel - trawa cytrynowa - 3,49 zł/250 ml

Napój niegazowany z ekstraktem zielonej herbaty o smaku chmielu i trawy cytrynowej. Pomaga redukować stres, poprawia koncentrację, pobudza fale mózgowe alfa. Pasteryzowany. Bez konserwantów. Nie zawiera składników alergennych. Na bazie naturalnych ekstraktów i aromatów. Zawiera L-Teaninę. Bez GMO i sztucznych barwników.

Trochę przestraszyłam się chmielu w nazwie, chociaż napoje chmielowe bardzo lubię :D Okazało się jednak, że niepotrzebnie, bo napój jest bardzo smaczny, a co najważniejsze - niskokaloryczny. Idealny zamiennik dla naładowanych cukrem energy drinków. Rzeczywiście lekko pobudza i poprawia koncentrację. Coś czuję, że będę sięgać po niego częściej, a w przyszłości wypróbuję innych smaków. 

enerBiO, batonik daktylowy z syropem klonowym - 8,29 zł/150 g

Batoniki musli z syropem klonowym i daktylami to idealna przekąska podczas przerwy w pracy czy szkole. W opakowaniu znajdziemy ich 6 sztuk, idealna ilość aby podzielić się nimi z rodziną i przyjaciółmi.
SKŁADNIKI: Płatki owsiane, syrop glukozowy, chrupki ryżowe, syrop klonowy 10%, suszone daktyle 9%, olej słonecznikowy, płatki kukurydziane, cukier trzcinowy, mąka pszenna.

Napiszę tak: ten, kto raz spróbuje produktów enerBiO, może się od nich uzależnić. Batony są oczywiście przepyszne i zdrowe (spójrzcie tylko na skład), ale spróbujcie koniecznie czipsów bananowych, owocowych przecierów, czy mieszanek musli... enerBiO rządzi! :)

SmartFood, Danie instant, koktajl/deser o smaku truskawkowym - 5,99 zł/26 g

Nowy, wysokobiałkowy (69% aminokwasów) koktajl w ofercie SmartFood, o wyrazistym smaku truskawek, a także bardzo niskiej zawartości cukru i tłuszczu. Posiłek dwufunkcyjny – w zależności od upodobań możemy przyrządzić tradycyjny koktajl lub dodając mniej wody i schładzając posiłek – dietetyczny pudding o kremowej konsystencji. Koktajl SmartFood jest daniem niskokalorycznym (tylko 97 kcal) i jednocześnie doskonałym uzupełnieniem diety osób aktywnych i chcących zredukować masę ciała. Może być również traktowany jako dietetyczna przekąska w pracy ze względu na prostotę przygotowania. Idealne rozwiązanie dla miłośników słodkości liczących kalorie.

Wcześniej próbowałam gotowych dań SmartFood, ale z deserami było mi nie po drodze. Ten jest naprawdę pyszny, mało słodki i szybki w przygotowaniu, a jeden taki posiłek to tylko 97 kalorii. Nie myślcie sobie, że to tylko szklanka napoju, bo koktajl jest naprawdę gęsty i można się tym najeść. Cenowo może i jest drogo, ale dla osób dbających o linię, takie saszetki mogą być niezłą alternatywą dla czasochłonnych i problematycznych w transporcie (ciężko samorobione koktajle nosić do pracy tak, żeby się nie wylały) deserów przygotowywanych w domu :)

Purasana, sproszkowane ziarna kakaowca - 29,99 zł/200 g

100% najwyższej jakości sproszkowanych ziaren kakaowca z upraw organicznych. Kakako Purasana poddane jest specjalnej technologii suszenia w temperaturze do 40°C, dzięki czemu zachowuje wszystkie najbardziej cenne makro i mikro składniki odżywcze. To bardzo wartościowe uzupełnienie zdrowej diety, które przez długi czas było niedoceniane i postrzegane jako źródło tłuszczu i cukru (głównie za sprawą stosowania go w czekoladzie). Produkt bogaty w błonnik, magnez, cynk, wapń, żelazo i witaminy B1, B2, B3, C i E.

Przyznam szczerze, że na ziarna kakaowca nie mam jeszcze pomysłu, ale opis producenta brzmi obiecująco. Kusi mnie wysoka zawartość błonnika i witamin, więc mam zamiar włączyć kakaowiec do mojej diety. Oprócz dodawania proszku do jogurtów i owsianek - macie jakieś pomysły na jego wykorzystanie?
___________________________________

Co przykuło Waszą uwagę?
O którym z produktów chcielibyście poczytać na blogu? :)

Co w Rossmannie piszczy - Program Nowości #2

Post miał pojawić się wcześniej, ale od rana u mnie na zmianę leje i świeci słońce - efektem tego są zdjęcia w różnym oświetleniu... Naprawdę muszę powoli rozglądać się za jakąś lampą, bo idzie jesień, a wraz z nią złej jakości fotki. Ale ja nie o tym! 

Odebrałam kolejne pudełko z Programu Nowości Rossmanna. Ostatni wpis z prezentacją zestawu wzbudził ogromne zainteresowanie, więc postanowiłam kontynuować serię :) W tym miesiącu wybrałam oczywiście zestaw z mojego przedziału wiekowego, w którym znajdowało się 10 produktów. 




Przyznam szczerze, że najbardziej ciekawił mnie nowy zapach od Adidasa i seria Grow Strong od Garniera, więc cieszyłam się, że moje zestawienie Rossmannowskich nowości zawierało obie pozycje. Jak wiecie, uwielbiam też odświeżacze powietrza i kremowe, gęste żele pod prysznic, więc w tym miesiącu wszystko, bez wyjątku, od razu poszło w ruch :) Przyjrzyjmy się bliżej zawartości pudełka: 


Adidas, Born Original, woda perfumowana dla kobiet, 30 ml - 109,99 zł (dostępna od października)

Główną nutą zapachową jest jabłko toffi. Dalej znajdziemy bergamotkę, morelę, pomarańczę, kokos, jaśmin, bób tonka i drzewo cedrowe. Zapach owocowy i słodki, coś stworzonego idealnie dla mnie!



Przyznam, że spodziewałam się wielkiego WOW po pierwszym powąchaniu. Na razie jednak zapach bardzo mi się podoba, ale nie urzekł mnie na tyle, żebym się w nim zakochała. Jestem jednak łasa na ładne flakoniki, a ten jest po prostu mistrzowski! Zawleczka, która ma zabezpieczać atomizer i imitować granat, niestety nie trzyma się mocno i jestem pewna, że niedługo ją zgubię, ale to nic. Niemniej jednak, woda wygląda świetnie na toaletce - mam nadzieję, że będzie długo wyczuwalna na skórze :)


Lirene, Derma Matt, krem długotrwale matujący i nawilżający SPF 15, 50 ml - 19,99 zł (dostępny od listopada)

Uwielbiam markę Lirene, a krem jest idealnie dopasowany do mojej cery. Ma jednocześnie nawilżać i matować, więc mam zamiar używać go na dzień, pod makijaż. Nie jest komedogenny, co pozwala na swobodne używanie go przez osoby z cerą skłonną do zapychania - takie jak ja. Na razie mogę powiedzieć, że jest lekki i szybko się wchłania. Mat jest, zobaczymy jak długo się utrzyma. 


Lirene, Creamy Shower, kremowy żel pod prysznic otulająca słodycz borówki, 390 ml - 11,99 zł (już dostępny)

Ten żel wystarczy mi chyba na rok codziennego używania. Jest tak cholernie gęsty i kremowy, że dosłownie kropelka wystarczy na umycie całego ciała. Uwielbiam takie kremowe myjadła - wszystkie podobne do LPM o zapachu moreli i orzecha włoskiego od razu zyskują miano ulubieńców :) I powiem Wam, że słodycz borówki, wspomniana na etykiecie, nie tylko otula, ale też dodaje energii i odpręża. Co więcej, długo utrzymuje się na skórze. Jestem jak najbardziej na tak! 


Body Club, Ochronny balsam do ust, truskawka - 11,99 zł (dostępny od listopada)

Tutaj chyba nie będę się rozpisywać :) Sówka jest tak słodka i urocza, że nie musiałaby mieć nic w środku, a i tak bym ją polubiła! A ma w sobie całkiem fajny, smaczny balsam do ust. Żeby go wydobyć (jak to napisała jedna z wizażanek) trzeba ukręcić sowie łeb, a potem wygrzebać kosmetyk z brzuszka :D Fajny, niewielki gadżet do torebki.


Garnier Fructis, Grow Strong, seria przeciw wypadaniu włosów, szampon - 9,49 zł, odżywka - 8,39 zł (dostępne od października)

Producent obiecuje wzrost 1000 nowych włosów w 90 dni. Jak będzie w rzeczywistości? Zobaczymy :) Byłam pewna, że butelka w środku to serum do końców, a okazała się być wcierką na porost (niestety na alkoholu, więc osoby z wrażliwym skalpem mogą jej nie polubić). Zestawu użyłam jak do tej pory raz i jedyne, co mogę powiedzieć, to to, że pięęęęęknie pachnie owocami (szczególnie jabłkiem <3),  widocznie zmiękcza i wygładza włosy.


Bambino, Żel do mycia ciała i włosów 2w1, 400 ml - 8,99 zł (dostępny od października)

Będę go używać z pewnością głównie do zmywania olejów z włosów, ale również jako żelu pod prysznic. Ładnie pachnie, ma krótki skład i z pewnością będzie delikatny, jak wszystkie produkty dla dzieci. Na razie czeka na swoje 5 minut :)


Air Wick, Odświeżacz powietrza, Wiosenna świeżość - 15,99 zł (dostępny od listopada)

Pierwszy raz w życiu spotkałam się z odświeżaczem powietrza, który jest... suchy :) Nie ma w sobie ani kropli wody, więc nie pozostawia mokrych śladów na meblach, czy podłodze. Nadaje się do łazienki, czy kuchni - psikając nie musimy się martwić, że przewrócimy się na mokrych płytkach. Zapach jest bardzo ładny i trwały, trochę podobny do fioletowego Arila z Biedry :)


FitSnack, Ciacho, Baton musli z ziarnami - 2,99 zł (dostępne od października)

Oczywiście od razu je pożarłam. I wiecie co? Było pyszne :) Patrząc na skład, nie ma tragedii. Zawiera cukier, ale oprócz niego same ziarna i naturalny błonnik. Świetny na popołudniową przekąskę, czy drugie śniadanie. Zdrowy i pożywny, nie kruszy się, ale również nie jest za miękki. Jak dla mnie - super ciacho!


Coś Was szczególnie zainteresowało? O czym chcielibyście poczytać na blogu?
Przypominam, że wczoraj zaktualizowałam zakładkę Wyprzedaż. Może znajdziecie coś dla siebie, zapraszam <TUTAJ>.

Co w Rossmannie piszczy - Program Nowości #1

Słyszałyście kiedyś o Programie Nowości Rosamanna? Ruszył chyba ze 2 lata temu - zgłosiłam się i już całkiem o nim zapomniałam, aż wreszcie w kwietniu dostałam maila z wiadomością, że zostałam przyjęta. Na blogu z tej okazji ruszy nowa seria postów, które będę starała się umieszczać co miesiąc, a nazwałam ją "Co w Rossmannie piszczy". Uznałam, że możecie być ciekawe, co w niedalekim czasie pojawi się w naszych ulubionych drogeriach - być może swoją opinią skłonię Was do zakupu? :)

W tym miesiącu wybrałam zestaw, w którym było dosłownie "wszystkiego po trochu". Zapach, coś do kąpieli, coś do pielęgnacji, kolorówka, coś do domu i artykuły higieniczne. Podoba mi się taki misz-masz, bo w każdym pudełku mogę znaleźć coś, co mi się przyda.


Poniżej zaprezentuję Wam każdy produkt, podam jego sugerowaną cenę i termin, w jakim pojawi się on na półkach Rossmanna. Jeżeli któryś kosmetyk zaciekawi Was na tyle, że będziecie chciały przeczytać na moim blogu jego recenzję - piszcie śmiało, jestem otwarta na propozycje :)

Z góry przepraszam Was za jakość zdjęć, ale pogoda jest tak kapryśna, że na słońce nie mam co liczyć, a mój aparat wyjątkowo źle radzi sobie z pochmurnym niebem za oknem...




Katy Perry, Mad Potion, Woda perfumowana dla kobiet - 64,99zł/15ml, dostępna od września

Wanilia, wanilia i jeszcze raz wanilia... <3 A ja kocham wanilię i słodkie zapachy, więc nowa Katy Perry skradła moje serce od pierwszego użycia! Zapach jest boski, flakonik za to, jak na moje oko troszkę tandetny i odpowiedni dla nastolatek. Ale to typowe dla Katy, więc nie marudzę :) Jak na razie jestem zadowolona z trwałości - po 6 godzinach od spsikania jeszcze go czuć. Zabiła mnie tylko cena. Moim zdaniem, jak na 15 mililitrowe maleństwo to trochę za dużo.


Lovely, Terracotta Compact, Cienie wypiekane do oczu nr 9 - 12,39zł, dostępne od października

Nie znałam wcześniej cieni Lovely, a ta paletka wydaje się być odpowiednia dla mnie. Pudrowy róż, rozświetlająca, perłowa biel, szarość, zimny odcień brązu i śliweczka wystarczą do wykonania zarówno dziennego, jak i wieczorowego makijażu. Na razie mogę powiedzieć tylko, że są słabiutko napigmentowane, więc będę testować je z bazą :)




WIBO, Royal Shimmer, Rozświetlacz do twarzy - 10,99zł, dostępny od września

Jeden rozświetlacz z Wibo już mam i jestem z niego bardzo zadowolona - na pewno zrobię Wam za jakiś czas porównanie obu wersji. Ta nowa, sygnowana nazwiskiem Pauliny Krupińskiej różni się od standardowej wersji tym, że ma piękne, roślinne tłoczenie na wierzchu. Kolory na pierwszy rzut oka są takie same, opakowania też bardzo podobne, ale cena nowego rozświetlacza jest nieznacznie wyższa. Ciekawi mnie, czy będzie tworzył tak piękną taflę, jak ten stary :)


Eveline, Lovers Rouge, Pomadka do ust w kredce, Creamy Coral - 15,99zł, dostępna od września

Przyznaję się bez bicia, że to moja pierwsza pomadka w kredce... I mam czego żałować! Jestem po pierwszym użyciu i wydaje mi się, że będzie z tego miłość :) Nie jest to typowa, kryjąca szminka, tylko pomadka pielęgnująca, nadająca lekki, transparentny kolor. Nawilża usta i trzyma się ładnych parę godzin - jedyny mankament, jaki zauważyłam, to podkreślanie suchych skórek. Ale to raczej wina braku pielęgnacji i peelingów, niż samej pomadki :) Sam kolor jest piękny! Typowo letni, nasycony koral.


Kneipp, Słodka harmonia, Żel pod prysznic pomarańcza&kwiat lipy - 12,99zł, dostępny od września

To mój pierwszy kosmetyk marki Kneipp. Podoba mi się fajny, krótki skład i pięęęęękny, naturalny zapach - pomarańcza lekko przełamana ziołowym zapachem kwiatu lipy. Jest gęsty i dobrze się pieni, więc mam nadzieję, że będzie wydajny. Nie mam zbyt dużych wymagań, jeśli chodzi o żele pod prysznic, tym bardziej, że zużywam je w ekspresowym tempie :D Myślę, że się polubimy. 


Lirene, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu wydłużający rzęsy - 13,49zł, dostępny od lipca

Jest już dostępny w Rossmannach, więc śmiało możecie po niego hasać - w dodatku jest na niego niezła promocja (8,99zł). Bez problemu radzi sobie z usuwaniem makijażu oczu, nie podrażnia, nie powoduje szczypania, nie jest za tłusty, ale... Czy płyn do demakijażu może powodować wzrost rzęs? :)


Velvet, Chusteczki nawilżane dla dzieci, Pure - dostępne od października (nie mogę znaleźć ceny)

Nie mam dzieci i nie zamierzam mieć w najbliższej przyszłości, ale chusteczki nawilżane są w moim domu zawsze. Noszę je w torebce, w kosmetyczce, są też na półce w łazience. Najbardziej lubię właśnie chusteczki dla dzieci - są delikatne i nie podrażniają :) Te z Velvet są dodatkowo bezzapachowe i hipoalergiczne, więc spokojnie mogą je stosować osoby z wrażliwą skórą. W opakowaniu są 64 sztuki, więc wystarczą na długo. Spełniają swoją funkcję i więcej nie wymagam. 


Glade, Discreet Decor, Urządzenie dekoracyjne o zapachu czarnych jagód - 14,99zł, dostępne od października

Bardzo lubię takie wynalazki - nie dość, że pachnie, to jeszcze ładnie wygląda i pełni funkcję ozdoby. Zapach nie jest typowo owocowy, ale lekko przełamany czymś słodkim. Pachnie bardzo intensywnie, a woń roznosi się po całym mieszkaniu. Mam nadzieję, że wystarczy na długo (producent obiecuje 6 tygodni trwałości). Dodatkowo dostałam wkład, który osobno kosztuje 12,99zł. 


o.b., ProComfort Night, Tampony do stosowania na noc - 13,49zł, dostępne od sierpnia

Możecie mnie zlinczować, że pokazuję na kosmetycznym blogu tampony, ale każda z nas jest kobietą i musi dbać o higienę podczas okresu :) Tampony o.b. lubię i używam ich od dłuższego czasu, niestety tylko na dzień, ze względu na obawy przed ZWT. Nowe tampony są przeznaczone do stosowania na noc, więc mam nadzieję, że nareszcie będę mogła spać spokojnie.


Emco, Baton musli XXL, owoce lasu - 1,69zł, dostępny od września 

Maaaaaatko, wiecie jakie to było pyszne? :D Baton zniknął już po rozpakowaniu pudełka, więc teraz mogę Wam powiedzieć, że warto raz na jakiś czas zaopatrzyć się w taką przekąskę. Nie był ekstremalnie słodki, jak typowe batony, a mocno owocowy i... po prostu smaczny :) Świetny, zdrowy sposób na zaspokojenie ochoty na słodycze.


Nivea, Peeling oczyszczający - 14,99zł, dostępny od września

Użyłam go dwa razy i jak na razie jestem zawiedziona. Drobinek peelingujących jest mało, a mimo tego bardzo ciężko je zmyć. Przemywam twarz wodą, potem jeszcze wacikiem nasączonym płynem micelarnym, a patrząc w lustro nadal widzę granatowe kropki... Co do samego działania - jest okej, ale tyłka nie urywa. Będę testować dalej.

I to by było na tyle :)
Co przykuło Waszą uwagę? O czym chciałybyście poczytać na blogu?


AddThis