Teraz, gdy za oknem skwar i ,chcąc niechcąc, trzeba pokazać trochę więcej ciała, mile widziana jest ładna, naturalna opalenizna. Nie każdy jednak lubi wylegiwanie się na pełnym słońcu godzinami. Są przecież inne sposoby - można posmarować się samoopalaczem, albo... iść do solarium ;)
Moja skóra opala się bardzo powoli, więc każdego roku, przed wakacyjnym wyjazdem, robiłam sobie "podkład" w postaci 2-3 kilkuminutowych wizyt w solarium, ażeby z wakacji nie wrócić bladym i móc spokojnie łapać każdy promień słońca.