Picie drożdży - fakty i mity

Z racji, że jakieś 2-3 tygodnie temu (sama nie pamiętam już kiedy) zaczęłam pić drożdże, postanowiłam napisać dla Was post, który powinien rozwiać wszelkie wątpliwości i obawy przed rozpoczęciem takiej kuracji. 

Drożdże są istnym bogactwem witamin z grupy B i składników mineralnych (selen, chrom, cynk, fosfor, magnez, żelazo, potas, sód, jod, miedź) - wpływają więc na cerę, włosy i paznokcie, ale też na przemianę materii, gospodarkę hormonalną i odporność organizmu. Jesień to okres, kiedy przez brak słońca zaczynamy też odczuwać brak witamin, więc jest to odpowiedni czas na picie drożdży ;)


Sama przed rozpoczęciem drożdżowej kuracji szukałam informacji na ich temat - wcześniej nie próbowałam ich pić, a zjadałam w postaci suplementów diety. Żadne jednak nie dały widocznych efektów, więc postawiłam na naturalne, świeże drożdże, łatwo dostępne w każdym sklepie spożywczym. 

Receptura jest prosta: wystarczy 1/3 lub 1/2 kostki drożdży pokruszyć do kubka i zalać wrzątkiem. Potem zaczekać, aż ostygną i wypić ze smakiem ;) Należy pamiętać, że tak przygotowanego napoju w żadnym wypadku nie wolno słodzić (!!!), bo cukier zabija dobroczynne właściwości witamin i minerałów zawartych w drożdżach. Przejdźmy jednak do kwestii, które najbardziej nurtują dziewczyny myślące o drożdżowej kuracji.


Picie drożdży powoduje wysyp.
Może, ale nie musi. W moim przypadku "nieproszeni goście" pojawili się już po wypiciu pierwszego kubka. Stan cery pogorszył się jednak tylko na tydzień, bo potem wszystko zniknęło, a twarz była gładka i jaśniejsza. Mam nawet wrażenie, że przebarwienia potrądzikowe są mniej widoczne! Warto jednak obserwować sytuację - gdy wysyp trwa powyżej 2 tygodni, należy przerwać kurację.


Drożdże powodują grzybicę.
W żadnym wypadku. Wystarczy tylko zapytać cioci wikipedii, żeby dowiedzieć się, że grzybica powodowana jest grzybami z rodziny Candida, a drożdże to Saccharomycetaceae. Świeże drożdże zalewamy wrzątkiem właśnie po to, aby zabić to, co może nam szkodzić, a uwolnić witaminy i minerały. Drożdżowa kuracja może jednak szkodzić w przypadku drożdżycy układu pokarmowego.

Drożdże tuczą.
Nie wiem, skąd się wzięło takie przekonanie, ale 100 g drożdży ma około 100 kalorii. Jednorazowo pijemy 1/3 kostki z samą wodą, więc wychodzi 33 kcal dziennie. Niedużo, prawda? :)


Drożdże przyspieszają wzrost włosów. 
To prawda, ale warto im pomóc, zarówno od środka, jak i od zewnątrz. Ja oprócz drożdżowego napoju, piję jeszcze kubek skrzypokrzywy, a skalp psikam 2-3 razy w tygodniu serum na porost włosów. Takie połączenie powinno przynieść oczekiwane rezultaty już po miesiącu - nie tylko przyspieszają wzrost, ale też hamują wypadanie ;)

Drożdże powodują dolegliwości żołądkowo-jelitowe.
Tak, ale tylko zjedzone na surowo. Jak wiadomo, drożdże to grzyby, które fermentują i zwiększają swoją objętość, więc nieprzygotowane według podanej wyżej receptury mogą spowodować nieprzyjemne dolegliwości. Aby tego uniknąć, zalewamy drożdże wrzątkiem.

Napój drożdżowy można ulepszać.
Tak, ale nie można dodawać do niego nic, co zawiera cukier. Najlepiej do rozpuszczonych drożdży dodać prawdziwe kakao, odrobinę mleka, czy kawę rozpuszczalną. Odpadają tylko produkty, które są słodzone (soki owocowe, syropy, miód itd.)

Mam nadzieję, że rozwiałam Wasze wątpliwości dotyczące picia drożdży. Na moją cerę i włosy drożdże wpłynęły bardzo dobrze, ale pełne efekty opiszę Wam za jakiś czas :) W razie pytań - piszcie śmiało, postaram się odpowiedzieć na wszystko :)


60 komentarzy:

  1. Ehm, zaczęłabym pić, ale nie wiem czy jednak uda mi się przełknąć zawartość kubka:P nawet z kawą ;) sam zapach już jest taki trochę odrzucający, a co dopiero to wszystko do dziuba wlać:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie tylko początki były trudne, miałam odruchy wymiotne... Ale teraz, po paru tygodniach, muszę przyznać że nawet polubiłam drożdże! Ani smak mi nie przeszkadza, ani zapach :) Nie ulepszam ich niczym, tylko piję z samą wodą.

      Usuń
  2. Kiedyś piłam, ale tak mi nie smakowały, że zrezygnowałam ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to jest ta kwestia, która zazwyczaj odpycha od picia drożdży... Nie smakują za fajnie, ale idzie się przyzwyczaić :)

      Usuń
  3. Ja się raczej do takiej kuracji nigdy nie przekonam. Nie potrafię się zmusić do picia drożdży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmuszać się nie warto, wiadomo - nic na siłę :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że będzie ciężko, ale mi posmakowały :)

      Usuń
  5. Sama zażywałam tylko drożdże w tabletkach bo nie mogłam się przemóc do picia takich rozpuszczonych. Chociaż mówią, że po takich drożdżach w tabletkach efekty jest gorszy to ja i tak byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę pić te świeże, bo po suplementach zazwyczaj nie widziałam efektów :) Smak mi już nie przeszkadza, z biegiem czasu przywykłam.

      Usuń
  6. Jeszcze nigdy nie piłam drożdży, choć kilka razy miałam silne postanowienie, żeby zacząć. Na razie robię sobie herbatki z pokrzywy i bardzo dobrze wpływają na moje włosy i paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja piję pokrzywę w połączeniu ze skrzypem :)

      Usuń
  7. Został mi kawałek kostki drożdży po robieniu pizzy i stwierdziłam, że tym razem sobie je rozpuszczę i wypiję :) No i mało mi bebechów nie wyrwało - tak bardzo nie mogłam zdzierżyć tego smaku. Drugiego dnia kolejne podejście i niestety również kapitulacja :( Może kiedyś jeszcze się przemogę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm nie wiem, może ja jestem jakaś dziwna? :D Picie glutka z siemienia też przychodziło mi łatwo :)

      Usuń
  8. U mnie drożdże się nie sprawdziły drożdże :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że potrzebuję 2-3 miesięcy żeby ocenić, czy na mnie działają :) Na razie widzę poprawę stanu cery :)

      Usuń
  9. ja piłam z kakao i bardzo sobie chwalę :) przyrostu w 5 tygodni miałam +/- 3 cm, więc całkiem nieźle poszło, bo normalnie rosną mi ok. 1cm w takim czasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mierzyłam jaki jest przyrost na długości, ale widzę dużo baby hair :)

      Usuń
  10. Z picia drożdzy musiałam zrezygnować, bo niestety nie każdy musi znosić zapach tego napoju w pokoju (akademik). W zamian miałam łykać tabletki, ale nie wyszło. Obecnie postawiłam na zestaw Jantar /szampon+wcierka+mgiełka/ i zobaczymy jak to wyjdzie. Ogólnie to nie lubię stosować więcej niż jednego wspomagacza, bo później nie mogę nic konkretnego powiedzieć o żadnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, dlatego do sprawdzonego serum i ulubionej skrzypokrzywy dorzuciłam drożdże ;) Wcześniej wiedziałam jakie były efekty, więc łatwo będzie mi ocenić czy i jak drożdże na mnie działają ;)

      Usuń
    2. To chętnie poczekam z Tobą na wyniki. Może w końcu ktoś/coś mnie zmotywuje do tych drożdży :P

      Usuń
  11. Ciekawa kuracja, słyszałam o niej ,ale ja brykam się z dość dużymi problemami żołądkowymi, więc raczej z niej nie skorzystam .Stosuję za to kurację ziemią okrzemkową od ok. 2 miesięcy, która bardzo mi służy. Jestem pod wrażeniem efektów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, nie słyszałam nic o tym, muszę poczytać! :)

      Usuń
    2. Mnie droźdźe nie przeszkadzają tzn.smak zapach
      Natomiast ziemia okrzemkowa mi nie smakuje :)

      Usuń
    3. Mnie droźdźe nie przeszkadzają tzn.smak zapach
      Natomiast ziemia okrzemkowa mi nie smakuje :)

      Usuń
  12. wydaje mi się, że nie poradziłabym sobie ze smakiem tego napoju, ponieważ sam zapach już mnie odrzuca.
    chyba spróbuję wersję z siemieniem lnianym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z siemieniem jeszcze nie eksperymentowałam :P

      Usuń
  13. Kontrowersyjna kuracja.. nie wiem czy się odważę:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy kontrowersyjna nie wiem, ale raczej znana i skuteczna :)

      Usuń
  14. Ja się zbierałam wiele razy, ale jakoś mnie to brzydzi.. Nie wiem no, chyba nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drożdże nie są smaczne, nie każdy może się oswoić :) Ja dziwnie szybko przyzwyczajam się do nowości - skrzypokrzywa też pyszna nie jest, a od razu ją polubiłam :D

      Usuń
  15. Lepiej pić drożdże niż rozpuszczoną żelatynę. Brrr...żelatyna śmierdzi okropnie:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Żelatyna to dopiero śmierdziel :D

      Usuń
  16. podziwiam każdego tko kiedykolwiek wypił chociaż szklankę tego czegoś xd

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie picie drożdży nie skończyło się najlepiej. Zaczęłam jakoś przed wakacjami, żeby podratować paznokcie i w sumie w tej kwestii sprawdziły się słabo. Za to niesamowicie zaczęły mi rosnąć włosy i to na całym ciele! Zwłaszcza z brwiami było śmiesznie, bo depilacja co max 3 dni ;) później jednak było bardzo nieciekawie, bo włosy zaczęły mi wypadać garściami, a ich objętość zmniejszyła się o dobrą połowę :/ i nadal lecą, gdy ich nie piję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że włosy na całym ciele mają raczej uwarunkowanie hormonalne i drożdże nie miały na to wpływu :) Włosy były już tam wcześniej, a drożdże musiały je tylko wzmocnić, przez co stały się bardziej widoczne :)

      Usuń
  18. Dobrze, że piszesz, bo nie wiedziałam, że nie można łączyć ich z cukrem. A dlaczego tak się dzieje? Rozumiem, że witaminy gorzej się wchłaniają, ale jaki jest mechanizm? A cukier z mleka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo cukier powoduje fermentację i wytwarzanie alkoholu - tak się pędzi bimber :D
      Cukier z mleka nie zaszkodzi, bo jest on tam w znikomych ilościach :)

      Usuń
  19. nie próbowałam brałam tabletki drożowe ")

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie piłam, ale chętnie zrobię sobie taką kurację:)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie niestety wystąpiły problemy żołądkowe. Po tygodniu się poddałam. Ale kto wie, może za jakiś czas spróbuję znowu, zwłaszcza że smak zupełnie mi nie przeszkadzał, a nawet (o dziwo) go polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Tym postem chyba przekonałaś mnie do picia drożdży, przynajmniej spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mimo wszystko nie dla mnie takie rzeczy. Płukanki, wcierki, len... Jestem zbyt leniwa :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nie próbowałam drożdzy, ale kiedyś mam zamiar spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie słyszałam o kosmetycznym działaniu drożdży, ale tak jak dziewczyny powyżej - nie przepadam za ich zapachem, więc myślę że i w smaku nie będą mi same smakować. Żałuję, ale chyba jednak się nie przemogę ;) podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Raz próbowałam wypić i na tym się skończyło, chyba nie przewalczę tego smaku.

    OdpowiedzUsuń
  27. Parę dni temu kupiłam i myślę, że jutro wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana, a co to ten skalp, o którym wspomniałaś w zdaniu: "Ja oprócz drożdżowego napoju, piję jeszcze kubek skrzypokrzywy, a skalp psikam 2-3 razy w tygodniu serum na porost włosów". Pomaga? Od dziś zaczęłam pić drożdże, będę z niecierpliwością czekać na efekty. Wcale nie jest to takie ohydne, ważne żeby nie pić ich na pusty żołądek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam że słowo skalp to po prostu określenie głowy:-) ją także dziś zaczęła pić drożdże i nie jest źle:-)

      Usuń
  29. Ja pije drozdze od tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  30. I czekam na efekty.tez mi nie przeszkadza smak i zapach a i siemię kiedyś też piłam bez problemu. Zacznę również pić pokrzywę i skrzyp.a pani po prostu kupuje skrzyp i pokrywę w saszetkach i dwie saszetki zalewa i pije ??

    OdpowiedzUsuń
  31. Również piję drożdże od tygodnia, może jestem jakaś inna, ale mi bardzo smakują drożdże. jak byłam mała , to podjadałam surowe. Mama mówiła, że są zdrowe i nigdy nic mi nie było po tych surowych. 1/3 kostki zalewam wrzątkiem do połowy szkl.i po chwili uzupełniam zimnym mlekiem do pełna. Zobaczymy czy będą jakieś efekty? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej :) ja pije od 2 miesiecy, poczatki byly trudne ale teraz je lubie :D Moje pytanie: KIedy robimy przerwe ? i kiedy je najlepiej pic? tzn o jakiej porze dnia ,przd czy po posilku ?

    OdpowiedzUsuń
  33. ja już je piję od 2 m-cy,smak BOSKI!!!!!!!! smakują mi jak chipsy,serio.Po prostu mogłabym je pić całymi dniami takie zalane wrzątkiem.Włosy przestały mi wypadać wzmocniły się

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja dziś wypiłam pierwszą dawkę :D Zużyłam 1/4kostki i pół szklanki wody ( wrzątku oczywiście) ale następnym razem rozrobię je w dużo mniejszej ilości wody tak żeby były na jeden duży łyk a po chwili popije je ciepłą przegotowaną wodą - pół szklanki ciężko mi wchodzi :). Na co dzień pije jeszcze siemie i pokrzywę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Piszesz w komentarzach, by nie słodzić bo cukier powoduje fermentację - jeśli tylko to jest powód to po zalaniu wrzątkiem drożdże są martwe i już nie sfermentują, więc wtedy cukier im nie zaszkodzi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć :)

AddThis