Akcja "Podaruj paczuchę" - moja przesyłka :)

Nie chwaliłam Wam się wcześniej na blogu, ale jakiś czas temu zgłosiłam się do akcji "Podaruj paczuchę", organizowanej przez Dymka :) Akcja polegała na tym, że dziewczyny, które brały udział w akcji, wypełniały ankiety dotyczące ulubionych zapachów, preferencji kolorystycznych itd., potem organizatorka losowała kto, komu i gdzie, a na koniec miałyśmy czas na przygotowanie i wysłanie paczek :)


Moją paczkę przygotowywała sama organizatorka, czyli Dimipedia. Dzięki po raz setny Ewelinko, bo z zawartością trafiłaś w 200%! :) Zobaczcie, co znalazłam w środku!

Na zdjęciach zabrakło jedynie Kinder Niespodzianki, która oczywiście od razu po otwarciu przesyłki została zjedzona. Chyba jestem już za stara na takie rzeczy, bo nie potrafiłam dostać się do zabawki, a potem samo jej złożenie sprawiło mi nie lada problem... :D Już przez pudełko było czuć, że moja paczka to różnorodność zapachów - przyjrzyjmy się bliżej zawartości:

Woski Yankee Candle w wersjach Black Coconut i Fluffy Towels były na mojej chciejliście od dawna. To one tak pachniały! W dodatku Ewelina obdarowała mnie "jankami" w kształcie słoiczków - są naprawdę urocze i chyba bardziej poręczne od tradycyjnych tart :) Kokos pachnie intrygująco, trochę słodko, ale w żadnym wypadku nie ciężko i mdło. Fluffy Towels to zapach świeżości - orzeźwiający, otulający i dodający energii jednocześnie.
  
Maska Kallos Chocolate to kolejny strzał w dziesiątkę - nie mam do nich dostępu stacjonarnie, a przez internet nigdy nie wiem na jaką wersję się zdecydować :) Ewelina mi w tym pomogła, bo obdarowała mnie czekoladową wersją Kallosa, której zapach totalnie mnie oczarował. Gorzka, prawdziwa czekolada, zero chemicznego smrodku. Już używałam i czuję, że będzie z tego miłość!

Pigment sypki Makeup Revolution w odcieniu Etiquette to cień, którego zdecydowanie brakowało w mojej kosmetyczce. Metaliczny, zimny, średni brąz ze świetną pigmentacją :) Pojemność jest niewielka, ale sypkie cienie są tak wydajne, że nie wiem kiedy go zużyję :D

Mgiełka Bath&Body Works Warm Vanilla Sugar to zdecydowanie najlepszy kosmetyk z całej paczki :) Czaiłam się na ten zapach od dawna, ale zawsze jakoś było mi z nim nie po drodze. Jest piękny! Przypadnie do gustu zwolenniczkom ciepłych, słodkich, otulających woni. Jak na mgiełkę, trwałość jest całkiem okej - na ubraniach czuć go jeszcze na drugi dzień.

Lakier do paznokci Colour Alike - numer 500, czyli słynne "Ja pierniczę" :) Wygląda pięknie w butelce, ale na razie jestem zajarana hybrydami. Wypróbuję za jakiś czas, bo jestem ciekawa tego holo efektu :)


I na koniec szminka I Heart Makeup w kolorze Cherry Bomb, której obecność w przesyłce bardzo mnie ucieszyła, bo z marką do tej pory nie miałam do czynienia, a zbiera w blogosferze same pozytywne recenzje. Kolor jest piękny - głęboka, ciemna czerwień, bardzo elegancka i seksowna :)

Dziękuję Ewelinie za wywołanie uśmiechu na mojej twarzy, a jednocześnie gratuluję intuicji, bo zawartość naprawdę spełniła moje oczekiwania :) Mam nadzieję, że nieznane mi wcześniej kosmetyki szybko staną się moimi hitami, a woski będą się palić długo i pachnieć intensywnie :D Dimipedia planuje drugą edycję akcji, więc śledźcie jej bloga na bieżąco, bo naprawdę warto wziąć udział :)


26 komentarzy:

  1. Ale ffajniutka zawartość :) Ja uwielbiam te woski w słoiczkach, bo bardzo łatwo się je usuwa z kominka :) No i nie kruszą się tak bardzo jak tradycyjne tarty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam właśnie, że niby taki sam wosk, a jednak lepszy :)

      Usuń
  2. Uff! to mi ulżyło, że wszystko Ci przypadło do gustu:) bałam się, że może zapach mgiełki jednak Cię rozczaruje, bo wiadomo jak to z wanilią jest, w jednych kosmetykach piękna, w innych bardzo chemiczna:/ cień i szminkę też mam! :D od razu jak kupowałam dla Ciebie to i sama się skusiłam;) Te woski takie małe, a w całym pokoju nimi pachniało!:) dla siebie chyba też kliknę za jakiś czas, bo cudnie pachną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też w pokoju pachnie woskami, a są zafoliowane :D Trafiłaś, trafiłaś, a mgiełka wcale nie pachnie chemicznie, jest piękna! <3

      Usuń
  3. Super paczucha :) Ciągle mnie kusi Kallos Chocolate bo z doświadczenia wiem, że wersja wersji nierówna - Latte nienawidzę, Vanilla jest ok, a innymi się niektórzy zachwycają.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna paczka:) W ogóle pierwszy raz słyszę o takiej akcji:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie zauważyłam różnicy między tartami a woskami w kształcie słoiczka ;) Wczoraj udało mi się kupić Kalloska w HEBE, a myślałam, że nie ma ich w stacjonarnych drogeriach ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej, świetna paczka :) Zazdroszczę wszystkiego! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. fantastyczna akcja! koniecznie się muszę skusić na kolejną edycję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. myślę, że gdybym odstała taką paczkę, byłabym nie mniej szczęśliwa niż ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super akcja, aż żałuję że o niej nie słyszałam! A paczka...same wspaniałości! Szczególnie mgiełka B&BW :)

    OdpowiedzUsuń
  10. naprawdę świetna paczka. niech wszystko dobrze Ci służy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna akcja z tymi paczkami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Paczka jest genialna, znalazłam dużo produktów dla siebie :D mgiełka mnie tak zaciekawiła że znalazła się na mojej chciej liście, problem u mnie jest jednak taki, ze produkty Bath&Body works są nie bardzo dostępne w UK :(((

    OdpowiedzUsuń
  13. Maski z Kallosa są dostępne w sklepie fryzjerskim w Turku (na końcu Browarnej) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, następnym razem jak będę w Turku, odwiedzę ten sklep :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz! Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć :)

AddThis