ShinyBox Luty 2015: The Gift Of Love

Jak powszechnie wiadomo, luty za sprawą Walentynek jest miesiącem skupiającym się głównie na zakochanych. Czerwone serduszka, misie, kwiaty i inne "ozdoby" pojawiają się w sklepach już w styczniu. I choć osobiście nie obchodzę tego komercyjnego święta, bardzo ucieszyłam się, że lutowa edycja ShinyBoxa o nazwie The Gift of Love, jest utrzymana w takim właśnie, romantycznym, ciepłym, miłosnym i słodkim klimacie ;)



W tym miesiącu pudełko było ciężkie i wypełnione praktycznie po brzegi! Zabrakło kolorówki, z czego bardzo się cieszę - bo jak wiadomo, w tym przypadku ciężko trafić w gusta wszystkich kobiet. Ekipa Shiny przygotowała dla nas zestaw pielęgnacyjny, skierowany zarówno do ciała, twarzy, jak i do włosów. Niestety, można było trafić na jedną z dwóch wersji pudełka, które nieznacznie się od siebie różniły. Wiem, że dziewczyny, które dostały tę drugą, trochę narzekały - w każdym razie, jeżeli chodzi o wartość kosmetyków, oba warianty były na równi.


Przeważały produkty pełnowymiarowe - tylko dwa kosmetyki to miniatury. Oprócz tego, w pudełku znalazły się ulotki informacyjne, kupon rabatowy na maskę do włosów 4SENSO, a także saszetkowe próbki najnowszych maseł do ciała Farmony. 


Zobaczcie, co zawierała moja wersja Walentynkowego pudełka ShinyBox:


1. THE BODY SHOP, Masło do ciała Smoky Poppy - miniatura 50 ml, ok 20 zł/szt

Nowa kolekcja kosmetyków pielęgnacyjnych wzbogacona jest prawdziwymi, ręcznie zbieranymi kwiatami maków z regionu Ankary w Turcji. Tej zmysłowej i uwodzicielskiej linii nigdy nie będziesz miała dość.

Cieszę się z obecności miniaturowego masła TBS w tym pudełku. Bardzo lubię ich masełka, bo dobrze nawilżają i są mega wydajne! Nowa wersja pachnie przepięknie - może nie tak mega uwodzicielsko i zmysłowo, jak zapowiada producent, ale maki zdecydowanie przypadły mi do gustu :)


2. DERMIKA, Emulsja Hydratic, 46zł/50ml

Wzmacnia barierę ochronną skóry, koi podrażnienia i skutecznie nawilża. Idealna do skóry wrażliwej, skłonnej do alergii. Przywraca uczucie komfortu i ogranicza nadmierną ucieczkę wody ze skóry.

Dla samej emulsji warto było kupić to pudełko! Jest strzałem w dziesiątkę! Teraz, gdy mam  silną, antybiotykową kurację przeciwtrądzikową, moja skóra jest bez przerwy podrażniona i sucha, miejscami nawet bardzo sucha. Ta emulsja jest jedynym nawilżaczem, który po nałożeniu nie sprawia, że twarz pali mnie jak ogień, a w dodatku świetnie radzi sobie z podrażnieniami i dostatecznie nawilża skórę. Jak na razie jestem mega zadowolona, ale więcej napiszę Wam za jakiś czas :)


3. BANIA AGAFII, Maska do włosów drożdżowa - Pobudzenie wzrostu, 13zł/300ml

Produkt, który wzmacnia strukturę włosa i przyspiesza jego wzrost. Posiada działanie regeneracyjne i przeciwdziałające wypadaniu. Ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku.

Chyba nie muszę nic pisać - stary hit, w nieco nowszym i lepszym opakowaniu :) Skład został ten sam, a moją pełną recenzję możecie przeczytać TUTAJ.


4. SYIS, Serum kolagenowe do paznokci, 35zł/10ml

Stworzone na bazie kolagenu, olejku z drzewa herbacianego i keratyny. Wspaniale nawilża i odżywia skórki, jak i przyspiesza wzrost paznokci.

Bardzo ciekawa forma odżywki do paznokci - płynne serum, z aplikatorem w postaci pipety. Skład jest dość fajny, więc i działanie powinno być w porządku :) Niestety, mam ogromny zapas odżywek i olejków do paznokci, więc to serum już niedługo powędruje do jednej z Was.


5. YASUMI, Express Shaker Mask z miękkim shakerem, 20zł/zestaw

Maski kremowe lub peel off w proszku, o nowej formule pozwalającej na kilkusekundowe przygotowanie w shakerze. Teraz w parę chwil stworzysz idealną maskę dla siebie! Mix rodzajów.

Mnie trafiła się wersja truskawkowa, której szczerze powiedziawszy trochę się boję, bo nienawidzę zapachu chemicznej truskawki w kosmetykach. Miejmy nadzieję, że tym razem będzie to prawdziwa truskawka, a maska zrobi cuda z moją buźką :) Podoba mi się dołączony do maski shaker, dzięki któremu nie muszę organizować sobie dodatkowych miseczek i pędzli - świetny pomysł!


6. 4SENSO, Vitamin Push-Up Mus - miniatura 10 ml, 79,35/250ml

Regeneruje silnie zniszczone włosy i zapobiega ich wypadaniu. Działa kompleksowo - przywraca im naturalny, zdrowy wygląd i nadaje połysk. Nie obciąża włosów, ułatwia ich rozczesywanie i zapewnia doskonały efekt push-up. 

Nie wiem, czy tak mała pojemność wystarczy mi na przetestowanie maski na tyle, aby ocenić jej działanie. W każdym razie, jej regularna cena skutecznie mnie odstrasza i musiałaby być naprawdę super, żebym skusiła się na jej zakup :) Podobno jest ekstra, a jak będzie w moim przypadku, to się dopiero okaże :)

 7. BIAŁY JELEŃ, Hipoalergiczne mydło BIOomega, 6,15zł/85g

Zawiera ekologiczne i certyfikowane oleje. Mix rodzajów.

Lubię Białego Jelenia i cieszę się, że znalazł się i w tym pudełku - trafiłam na wersję łągodzącą. Może zamiast mydła wolałabym inny produkt, ale to nie zmienia faktu, że skład ma naprawdę ciekawy i nada się zarówno do ciała, jak i do twarzy :) Na razie kończę Aleppo, ale za jakiś czas i na Jelenia przyjdzie kolej.

_____________________________________________________

Ale to jeszcze nie wszystko! Nakładem wydawnicwa Wielka Litera ukazał się właśnie "Wybór Crossa" autorstwa Sylvii Day - kolejna część bestsellerowego cyklu sprzedanego w milionach egzemplarzy na całym świecie i przygotowywanego do ekranizacji przez wytwórnię Lionsgate. ShinyBox jest partnerem premierowego wydania Crossa, który był jedną z najbardziej wyczekiwanych pozycji książkowych. Jako oficjalna Ambasadorka Shiny, dostałam tę książkę w prezencie :)


Zainteresowanych ostrzegam, że książka zawiera dużo wylgaryzmów i seksu. Wyuzdanego, ostrego seksu. Spodoba się więc fankom Greya - ja przeczytam z czystej ciekawości :)


Walentynkową edycję ShinyBoxa zaliczam do jedną z najbardziej udanych - wszystkie kosmetyki trafiły w mój gust :) W pudełku znalazły się dwie nowości, a także produkty znane i lubiane. Wartość kosmetyków znacznie przewyższa cenę pudełka, więc naprawdę warto było je kupić!


23 komentarze:

  1. Ciekawe pudełko, to serum do paznokci by mi się przydało, bo mam problem ze swoimi... są kruche i łamliwe. Ta książka jest fajnym, na pewno bardzo "sprzedajnym" pomysłem, szczególnie w dobie zafascynowania Geyem... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum idzie na rozdanie, zapraszam za jakiś czas - może uda Ci się je wygrać :)

      Usuń
  2. Rzeczywiście zawartość pudełka bardzo atrakcyjna :)
    A książkę czytałam, i dla mnie jest znakomita :) Wciągnęła mnie niesamowicie.
    Zapraszam do obserwacji bloga.
    www.adelfablanca-makeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ta książka naprawdę wciąga :)

      Usuń
  3. a ja nie dostałam książki! :( :( :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Same wspaniałości dostałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat mnie trafiła się ta "lepsza" wersja :) Chociaż z żelu FM też byłabym zadowolona - był zamiast masła TBS.

      Usuń
  5. mi również zawartość się bardzo podoba

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawartość tego pudełeczka naprawdę robi na mnie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę książki ! :D Cała seria Crossa jest świetna wiec i 4 część też pewnie będzie :D Pudełko bardzo ciekawe :) Po zobaczeniu tej zawartości pudełka jakie ty masz chyba zacznę zamawiać pudełka od ShinyBox, bo ostatnio bardzo zraziłam się do byGlossy i zrezygnowałam z nich. A ShinyBox chyba ma bardziej atrakcyjne i ciekawsze oferty :)
    www.kosmetyczny-ocean.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie Shiny już dawno zdeklasowało beGlossy :) Z Shiny jestem co miesiąc zadowolona, a z konkurentów już nie bardzo.

      Usuń
    2. BeGlossy to całkowita porażka... Tym i innym postem w jakich recenzujesz pudełeczka, zdecydowanie przekonałaś mnie Shiny :)

      Usuń
    3. Moim zdaniem beGlossy za bardzo poszło w kolorówkę i drogie, nieznane marki... Shiny stara się tak komponować zestawy, żeby za każdym razem było w nich co innego :)

      Usuń
    4. Masz racje, dają rzeczy nieznanych marek i w dodatku drogich marek. W beGlossy w ostatnich 3 miesiącach dostawałam cały czas kremy pod oczy i konturówki... Ileż można dostawać cały czas podobne produkty... A w Shiny widzę cały czas świetne, niepowtarzające się rzeczy, znane dobre marki i ciekawe nowości :)

      Usuń
  8. Zazdroszczę masełka ja miałam Fm :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie zawartość świetna. Sama bym taką nie pogardziła.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda że nie dostałam tej samej zawartości. :( Książka również mnie ciekawi a do mnie nie trafiła...

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz się z czego cieszyć, ja trafiłam na żel pod prysznic FM, który ma tragiczny skład i jest mega niewydajny :P Najgorsza wersja pudełka....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć :)

AddThis