HIT: Miraculum, krem normalizujący do cery tłustej i mieszanej

Na początku chciałam Was zachęcić/poprosić do polubienia mnie na Facebooku.

Tam bywam częściej niż na blogu, wstawiam swoje zdjęcia, piszę co robię, pokazuję wszystkie przesyłki, dzielę się z Wami ulubionymi piosenkami itd. Ponadto, w przyszłym tygodniu (bądź jeszcze w tym, jak się uda) będę miała dla Was konkurs, w którym będzie można wygrać wspaniałe, ciekawe nagrody, a warunkiem udziału będzie właśnie polubienie mojego fanpage'a. Więc nie zwlekajcie już dłużej i klikajcie "lubię to"! :)

Dziś przychodzę z recenzją normalizującego kremu do cery problematycznej Miraculum, którego większość z Was była ciekawa. Przepraszam, że tak długo musiałyście czekać, ale najzwyczajniej w świecie nie jestem w stanie testować kilku kremów na raz. Nie miałoby to sensu :)



Opis produktu:

Krem o działaniu matującym i nawilżającym. Przeznaczony do specjalnej pielęgnacji cery mieszanej, tłustej w strefie T i suchej na policzkach. Krem skutecznie matuje tłuste partie skóry chłonąc z jej powierzchni nadmiar wydzielanego sebum, likwiduje w ten sposób nadmiar połysku. Skutecznie odbudowuje barierę hydrolipidową, poprzez głębokie i długotrwałe nawilżenie, wygładza drobne zmarszczki i przeciwdziała wiotczeniu skóry. Poprawia koloryt, a także odświeża i ożywia zmęczoną i szarą cerę. Nie powoduje powstawania zaskórników. Nie wysusza skóry. Idealny pod makijaż. Kompleks mineralny – zawiera mikro i makro elementy (m.in. cynk, mangan, miedź, magnez) niezbędne do prawidłowego funkcjonowania skóry. Poprzez stymulowanie metabolizmu wpływa na przyspieszenie procesu regeneracji tkanek skórnych, zwiększa ich witalność i sprawia że skóra staje się bardziej elastyczna i miękka. Sebum reduktor – specjalistyczny czynnik zawierający innowacyjny kompleks roślinny regulujący wydzielanie sebum i zwężający pory. Usieciowany kwas hialuronowy – to naturalny składnik budulcowy skóry, wypełniania przestrzenie między komórkami, wspiera włókna kolagenu i elastyny, odpowiada za gładkość i sprężystość. Zauważalna redukcja wydzielania sebum widoczna już po 1 zastosowaniu: - zmniejszenie widoczności porów - 90%, - nawilżona i wygładzona skóra - 95%. 

 Cena: 22,90zł / 50ml


Nie będę się zbytnio rozpisywać, bo o dobrym produkcie pisze się krótko, zwięźle i na temat :)
Na początek powiem, że większość zapewnień producenta została spełniona (jeżeli chciało Wam się czytać ten długi opis ze strony). I o dziwo, działa już od pierwszego użycia!

Moja cera potrzebuje dobrego kremu, który poradzi sobie z jej zmatowieniem, a jednocześnie wystarczająco nawilży. W tej roli fajnie sprawdzał się krem ViViean, który niestety już dobił dna. Od kremu Miraculum oczekiwałam przede wszystkim tego, że mnie nie zapcha, nie spowoduje wysypu i będzie ładnie matował twarz.

Kosmetyk jest ukryty w szklanym, solidnym słoiczku o pojemności 50 ml, dodatkowo zabezpieczonym folią ochronną i zapakowanym w kartonik, zawierający wszystkie potrzebne informacje. Ma dość gęstą, treściwą konsystencję, która jednak dobrze rozprowadza się na twarzy i świadczy o dużej wydajności produktu. Zapach jest trochę dziwny, ale delikatny i niewyczuwalny po wchłonięciu, mi on w ogóle nie przeszkadza. Po posmarowaniu twarzy kremem aż chce się bez przerwy dotykać skóry! Jest aksamitnie gładka, jak po nałożeniu pudru, znacie to uczucie?


Krem matuje twarz. I to na długie godziny. Doskonale nadaje się pod makijaż, bo szybko się wchłania, wygładza skórę i zmniejsza widoczność porów. Działa jak dobra baza pod podkład :) Nie wyleczy nam trądziku, ale ilość zaskórników jest zdecydowanie mniejsza. Poziom nawilżenia jest dla mnie wystarczający, nigdy po jego nałożeniu nie czułam ściągnięcia, a suche skórki szybko znikają. Nie zauważyłam poprawienia kolorytu cery, ale to może przez to, że za krótko go stosuję.

Podsumowując - bardzo dobry, niedrogi krem, który na pewno spodoba się każdej posiadaczce problematycznej cery. Nie wiem tylko jak z jego dostępnością, bo przyznam szczerze, że u siebie w mieście nigdzie go nie widziałam. Niemniej jednak warto spróbować :)


12 komentarzy:

  1. Byłby chyba dla mnie odpowiedni, ale mam już swój ideał :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby cena nie gra roli, gdy widać efekty, ale tutaj cieszy i jedno i drugie. Musze po niego sięgnąć, zwłaszcza, ze jest dostępny w mojej drogerii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakiej drogerii go widziałaś? :)

      Usuń
  3. ja lubie dosyć ciężkie kremiki na twarz bo mam super suchą skórę, na razie znalazłam ulubieńca i go nie zmienie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Twojej cery by się nie nadał, pewnie nie poradziłby sobie z nawilżeniem..

      Usuń
  4. ja bym go wyprobowala, a jak ze skladem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aqua, Dicapryl Ether, Isohexadecane, Propylene Glycol, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Ceteareth-20, Ceteareth-12, Cetyl Palmitate, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Epilobium Fleischeri Extract, Zinc Chloride, Manganese Chloride, Polyglyceryl-4 Diisosterarate/Polyhydroxystearate/Sebacate, Sodium Isostearate. Lysine, Magnesium Chloride, Copper Sulfate, Potassium Chloride, Aluminum Chloride, Sodium Chloride, Carbomer, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Silica, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA

      Usuń
  5. Ja aktualnie używam ten z Sylveco lekki krem brzozowy i jestem nim oczarowana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przycieło się i nie mogłam dalej pisać, więc kontynuuje z chęcią sięgnęłabym po ten.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć :)

AddThis