Zakryje wszystko - Catrice Camouflage Cream 030

Latałam za nim jak głupia. To była na początku miłość platoniczna, bo nigdzie nie mogłam go znaleźć. Już miałam zamawiać na allegro, gdy przez przypadek w Naturze zauważyłam, że jednak jest. Ostatni. Widocznie na mnie czekał, to było przeznaczenie :D Mowa oczywiście o wychwalanym kamuflażu Catrice. Niestety nie było dwóch pozostałych, dostępnych odcieni, więc byłam zmuszona kupić 030 Rosy Beige. I (na moje szczęście) wcale nie jest za ciemny :)


Przekalkulowałam sobie to wszystko na szybko i okazało się, że przez zakupy w Naturze dużo zaoszczędziłam. Na allegro kamuflaż kosztuje 13,60 (z przesyłką +/- 19 zł), a stacjonarnie zapłaciłam za niego 12,99zł/3g. Kosmetyk dostajemy w małym, okrągłym słoiczku. Od razu napiszę, że najlepiej aplikować go palcami. A w tym przypadku słoiczek okazuje się być niepraktyczny. Dlaczego? A no dlatego, że jak ktoś ma takie długie szpony jak ja, to już po kilku użyciach nic z tego słoiczka nie wygrzebie (chyba, że paznokciem, wrrr) i musi się przerzucić na pędzelek :(



Kamuflaż ma gęstą, zbitą, twardą konsystencję, która pod wpływem ciepła palców staje się miękka i gładka, co bardzo ułatwia rozprowadzanie go na skórze. Ładnie stapia się ze skórą, nie robi plam i nie ciemnieje w ciągu dnia. Po zaschnięciu staje się całkowicie matowy i nie wyróżnia się po nałożeniu podkładu. Pigmentacja jest świetna - zakryje naprawdę wszystko! Od zaczerwienień, przez blizny, przebarwienia, zmiany trądzikowe, aż po znamiona. Naprawdę, dzięki niemu możemy mieć idealnie gładką, jednolitą cerę.


Na pewno nie zapycha, ale może podkreślać suche skórki, a nawet lekko wysuszyć skórę wokół oczu, więc warto przed jego nałożeniem zadbać o dobry peeling i krem nawilżający.

Teraz kilka słów o samej jego aplikacji. Nakładany pędzelkiem może się delikatnie ścierać. Ja nabieram odrobinę na palec i dosłownie "wciskam" go w skórę, potem dopiero rozcieram granice pędzelkiem. W ten sposób zakrywam wszystko, co chcę zakryć i nie martwię się, że pod koniec dnia to "coś" będzie znowu widoczne. Słyszałam też, że kamuflaż nadaje się do aplikacji na powieki, jako baza pod cienie, ale powiem szczerze, że nie próbowałam. Myślę, że ze względu na swoją konsystencję, mógłby się zbierać w załamaniu.


Jak widać na zdjęciu powyżej, odcień który posiadam (Rosy Beige - najciemniejszy z gamy) wcale nie jest dla dziewczyn ze śniadą cerą. Ładnie stapia się z naturalnym odcieniem skóry i - dobrze nałożony - nie jest wcale widoczny. Szkoda, że blogosfera ma tak duży wpływ na nasze preferencje zakupowe, bo kamuflaż naprawdę ciężko dostać. Nie mówię już o dwóch pozostałych, jaśniejszych odcieniach, które stacjonarnie są praktycznie nieosiągalne. Szukajcie go w Naturach, bo warto! 


30 komentarzy:

  1. Kusił mnie ale ostatecznie wygrał dermacol, jako że jest wielofunkcyjny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dermacolu też używałam, ale Catrice wygrywa tym, że nie zbiera się w zmarszczkach i nie zapycha. Dermacol jest za ciężki solo, ale używam go do rozjaśniania podkładów :)

      Usuń
  2. Polowałam na niego! Ale nie znalazłam nigdzie.. dlatego zamiast wydać 13zł na kamuflaż z catrice, wydałam 74zł na korektor Studio Finish w MAC i.. przepadłam <3. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stać mnie na takie ekskluzywne kosmetyki :D
      Ale nie wątpię, że w ogóle nie ma porównania, MAC to bardzo dobra marka :)

      Usuń
  3. Jak polecasz, to przy najbliższej okazji rozejrzę się za nim w Naturze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwróć uwagę na odcienie, dobrze dobrany może być używany nawet bez podkładu :)

      Usuń
  4. ja używam aktualnie virtual i nawet się fajnie sprawdza;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, nie słyszałam o kamuflażu/korektorze z Virtual :)

      Usuń
  5. Ja mam kamuflaż z Gosha i jak na razie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam do czynienia z kosmetykami GOSH - ale już niedługo :D

      Usuń
  6. fajnie, że tak się polubiliście :) ja się takich cięższych korektorów / kamflaży boję, bo zwykle takie mnie wysuszają i krzywdę robią :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tłustą cerę raczej, więc mało co mnie wysusza :)

      Usuń
    2. no to tyle dobrego, że możesz sobie pozwolić na cięższe konsystencje :)

      Usuń
  7. kurcze, jakiś kameleon, chwilę temu widziałam na blogu najjaśniejszy odcień i wyglądał bardzo żółto-ciemno, a ten wygląda nie tak źle nawet.
    Muszę się przejść i sama obejrzeć, bo przydałoby się takie cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie moim zdaniem te wszystkie odcienie są podobne, tylko mają różne pigmenty w sobie - mój jest właśnie taki szary, ziemisty - pasuje do mojego odcienia cery :) 020 jest bardziej różowy, a 010 żółty.

      Usuń
  8. Niestety nie po drodze mi do Natury, ale przy okazji przyjrzę się mu bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nie po drodze do Natury, bywam tam bardzo rzadko :) Za dużo rzeczy kusi :P

      Usuń
  9. ja rzadko sięgam po takowe, ale fajnie,że Tobie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż się przejdę i zobaczę czy w mojej naturze jest XD Tak go wszyscy chwalą, że chyba warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, chyba żadnej złej rzeczy o nim nie przeczytałam :P

      Usuń
  11. Zapraszam na mojego bloga. Jest możliwość wygrania nagród w konkursie świątecznym.
    http://wszystko-ciekawe.blog.pl/2013/12/09/konkurs-swiateczny-z-nagrodami/#more-139

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie prawdopodobnie będzie miał zbyt kremową konsystencję. Korektora stosuję głównie pod oczy, a te w słoiczkach bardzo często wchodzą w załamania :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się go dobrze rozetrze to nie zbiera się w załamaniach :))

      Usuń
  13. Nigdy nie słyszałam o tym kosmetyku, całe szczęście na co dzień nie mam czego zakrywać ale okazyjnie wyjdzie mi jakaś niespodzianka i wtedy się głowię jak ją zamaskować :P Jeżeli gdzieś na niego wpadnę to zakupię i też przetestuję :)
    Pozdrawiam, Justyna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hey :)
    Your blog is really great-i love it so much. Maybe you're interested in following each other ? I would love it ❤ Pls let me know in a comment on my blog
    kisses, Anna ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. ja także się na niego napaliłam czytając tyle pozytywnych opinii ale byłam w Naturze i oczywiście go nie ma:-(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam odcień środkowy i w sumie jestem z niego zadowolona, ale nie nadaje się u mnie na wszystkie partie twarzy, bo w niektórych miejscach jest za ciemny. Pewnie 01 byłby dla mnie lepszy, a 03 to już na pewno za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Skoro tak zachwalasz to muszę go kupić, tym bardziej że ostatnio pojawiają się na mojej twarzy nieciekawe "niespodzianki" :/

    OdpowiedzUsuń
  18. w sumie to nie mam co zakrywać,do najbliższej natury mam sporo km,więc może i dobrze..

    ale tak odbiegając od tematu to śliczne zdjęcia! takie wyraźne no i w ogóle dobre światło :) tak mi się w oko rzuciło,a i niebieski piasek!!! byłam w rossku po tej promocji 40% i była pusta luka w gablocie! ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć :)

AddThis