W walce o długie włosy - Rosyjska maska do włosów z czerwoną papryczką

Długie włosy to marzenie każdej dziewczyny. W walce o każdy centymetr możemy wspomagać się od wewnątrz (suplementy, picie skrzypokrzywy), ale także od zewnątrz, pobudzając cebulki do wzrostu przez używanie przeznaczonych do tego kosmetyków. Jednym z takich "wspomagaczy" jest rosyjska Maska do włosów z czerwoną papryczką  i wieloma innymi, naturalnymi składnikami. Przyjrzyjmy się jej bliżej. 


Maska zamknięta jest w plastikowym, aczkolwiek solidnym słoiczku o pojemności 250 ml. Kosmetyk trzeba wydobywać z opakowania palcami, ale dla mnie jest to wygodne rozwiązanie i wcale mi to nie przeszkadza. Konsystencja jest dość gęsta, przypominająca budyń, ale dobrze rozprowadza się zarówno na skalpie, jak i na włosach. Zapach? Ziołowy, delikatny, nienachalny. Nie jest wyczuwalny na włosach po spłukaniu. Skład jest bardzo fajny - nie w 100% naturalny - mogło być lepiej, ale jest naprawdę dobrze ;) Dziś po raz pierwszy rozłożyłam go na czynniki pierwsze:


AQUA - woda
CETEARYL ALCOHOL - Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy
BEHENTRIMONIUM CHLORIDE - Półsyntetyczny składnik stosowany głównie w produktach do pielęgnacji włosów (m.in. szampony, odżywki, maski), który: jest substancją aktywnie myjącą, odpowiedzialną za gruntowne oczyszczanie skóry i włosów; dobrze się wchłania i ma działanie wygładzające, dzięki któremu włosy odzyskują swój blask, miękkość i gładkość; jest środkiem ułatwiającym rozczesywanie i zapobiegającym elektryzowaniu się włosów.
CETEARETH-3 - Substancja zwilżająca - ułatwia kontakt mytej powierzchni z roztworem myjącym, przez co ułatwia usuwanie zanieczyszczeń z powierzchni skóry i włosów
HYDROXYETHYLCELLULOSE -Zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu, dzięki czemu wpływa także na stabilność piany.
CAPRYLIC/CAPRIC TRYGLICERYDE - Powoduje wzrost lepkości kosmetyków. Jest to substancja tłuszczowa, dzięki czemu ułatwia poślizg przy aplikacji preparatu, więc poprawia właściwości użytkowe.
CETRIMONIUM CHLORIDE - Substancja kondycjonująca włosy: poprawia rozczesywalność, zapobiega splątywaniu, nadaje połysk i wygładza włosy, wykazuje działanie antystatyczne, dzięki czemu zapobiega elektryzowaniu się włosów.
LANOLIN - Emolient. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na ich powierzchni warstwę okluzyjną, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające). Ponadto tworzy wyczuwalny film, który wygładza naskórek i włosy, przez co je kondycjonuje.
OLEA EUROPEA (OLIVE) HUSK OIL - oliwa z oliwek
CAPSICIUM ANNUM EXTRACT - ekstrakt z czerwonej papryczki
METHYLPARABEN - Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).
TETRASODIUM EDTA - Zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność
CITRIC ACID - Zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność. Regulator pH
PARAFFINUM LIQUIDUM - Pełni rolę rozpuszczalnika dla innych substancji hydrofobowych zawartych w kosmetyku
METHYLISOTHIAZOLINONE - Substancja konserwująca
PARFUM - substancje zapachowe



Maski używałam kilka razy w tygodniu - zazwyczaj tylko na skalp, ale zdarzało się też, że nakładałam ją na całą długość. Pierwsza rzecz, o której muszę wspomnieć, to efekt rozgrzewający. Jest naprawdę mocny, bo za pierwszym razem dosłownie parzyła mnie skóra i musiałam po chwili spłukać włosy. Potem było już lepiej - skalp się przyzwyczaił i było czuć tylko przyjemne ciepełko, a maskę mogłam trzymać na głowie nawet 10 minut.

Jeżeli chodzi o wpływ na przyrost i kondycję włosów, jest dobrze. Zarówno skóra, jak i włosy były po użyciu tej maski zdecydowanie bardziej nawilżone. Włosy były miękkie i bardziej podatne na układanie. Częściej jednak stosowałam ją na samą skórę głowy, bo z wydajnością w przeciwnym razie byłoby kiepsko - na całą długość było mi jej po prostu szkoda. Po ponad 2 miesiącach regularnego używania wypadanie nie zmniejszyło się, ale za to wzrost przyspieszył - po niespełna 3 miesiącach bez farbowania mój odrost ma jakieś 4 cm (chyba nieźle?). Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że wspomagałam się też skrzypokrzywą, ale wcześniej, gdy stosowałam ją solo, nie zaobserwowałam wzmożonego przyrostu. Morał jest taki, że maska naprawdę działa! ;) 


Maska do włosów z czerwoną papryczką "Rosyjskie Pole" jest dostępna w sklepach zielarsko-medycznych, aptekach, drogeriach z naturalną kosmetyką oraz sklepach internetowych. Wyłącznym dystrybutorem tej maski w Polsce jest BioSfera Polska, tam też możecie kupić ją on-line - sklepy można sprawdzić na stronie dystrybutora (kliknijcie w obrazek poniżej). Obecnie kosztuje ok. 15 zł za 250 ml.



P.S. 
Dajcie znać, czy podoba Wam się pomysł z rozpisywaniem składów! :)
Jeżeli jest za długo i zbyt nudno, przestanę :P

30 komentarzy:

  1. ja miałam drożdżową maskę rosyjską i miałam mnóstwo baby hair :D jestem ciekawa tej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drożdżowej też używałam tylko na skalp, podobnie jak tej ;)
      Ale drożdżowa pięknie pachniała, tak słodziutko :D Ta już trochę gorzej, ale nieważne :P

      Usuń
  2. Czuje się dziwnie, nie mam ani pół rosyjskiego kosmetyku ;p chyba jestem zacofana ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilku rosyjskich ulubieńców do włosów, teraz rozglądam się za pielęgnacją twarzy :P

      Usuń
  3. Uwielbiam efekt rozgrzewający w produktach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej nie miałam nic rozgrzewającego :P

      Usuń
  4. muszę natychmiast zapomnieć, że przeczytałam ten post... bo nie mam monet już, a przyrost kuuuusi *,*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to... Adin, dwa, tri, nie pamiętasz nic :D

      Usuń
  5. Witam chciałabym dodać (bezpłatnie) tego bloga do blogosfery kosmetycznej- www.kosmetoblogi.blogspot.com jeśli wyrazi Pani zgodę proszę o wiadomość z linkiem do bloga. Zapraszam na stronę i na fb Kosmetoblogi. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa :) Chociaż ja mam wrażliwą skórę głowy i bałabym się tego rozgrzewania chyba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, do wrażliwej skóry głowy to raczej się nie nadaje, bo może podrażnić to grzanie :(

      Usuń
  7. To fajnie, że naprawdę działa na porost :) Ogólnie zaciekawiła mnie ta maska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działa, działa ;) Teraz obcięłam dużo włosów i biorę się za zapuszczanie, więc mam pomocnika :P

      Usuń
  8. mi jak najbardziej podoba się pomysł rozkładu składu :D a o tej masce jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, nareszcie ktoś się wypowiedział w tym temacie.. :D
      A ja wcześniej miałam inną z czerwoną papryczką, ale nie grzała :(

      Usuń
  9. nie mam ani jednego rosyjskiego kosmetyku i fajnie byłoby na coś się skusić ale w przypadku tej maski skład mnie nie przekonuje ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład nie jest taki zły ;)
      Maski rosyjskie, które zawierają znikome ilości chemii i są zrobione z naturalnych składników wcale tak dobrze na moje włosy nie działały, jak ta :)

      Usuń
  10. bardzo ciekawie wyglada ta maseczka az korci zeky taka sobie sprawic:)

    OdpowiedzUsuń
  11. rozpisywanie składów to rzeczywiście mozolne zajęcie, ale podoba mi się ten pomysł:))
    Za tą cenę maskę bym brała, aczkolwiek żałuję,że nie ogranicza wypadania włosów:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że spodobał Ci się ten pomysł ;)
      No na mnie mało co działa, jeżeli chodzi o wypadanie :(

      Usuń
  12. Skoro faktycznie działa to będę miała na nią oko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisz, pisz :)
    Jak komis sie nie bedzie chciało czytać to pominie.
    Jakoś... Nie chcę tego efektu rozgrzewajacego na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, przekonałaś mnie tym argumentem :D

      Usuń
  14. Ciekawa jestem tego efektu rozgrzewającego :) To musi być fajne uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja dalej walczę o przyrost( tak wiem, powinnam se odpuścić):D koniec końców jakoś specjalnych specyfików nie używam,tylko liczę na cud!:)
    Ps. rozpisuj składy jak możesz bo ja znam tylko Aqua i parfum:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Brzmi przyjemnie :D. Mi kosmetyki rosyjskie do włosów są kompletnie obce, choć kuszą od dawna. Fajnie, że maska działa i przyrost jest zadowalający! Mi włosy rosną szybko same z siebie, ale mam zamiar zacząć coś łykać by to jeszcze przyspieszyć, bardzo żałuję ścięcia włosów w sierpniu 2013 ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć :)

AddThis