Tygodniowy przegląd poczty + trochę prywaty

Witam ponownie :)

Tym razem pokażę Wam, co w tym tygodniu przyniósł mi pan listonosz i napiszę, dlaczego często nie ma mnie na blogu i dlaczego ta nieobecność będzie się teraz zdarzała.


L'OREAL, Bare Naturale, Soft-focus Mineral Finish Powder - mineralny puder sypki

Loreal Bare Naturale Foundation z nową formułą poprawiania cery to jeden z najnowszych kosmetyków do twarzy firmy L'Oreal.
Odpowiedni do każdej skóry, również do wrażliwej. Nie powoduje podrażnień, zawiera filtr SPF 19 chroniący przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Podkład rozprowadza się idealnie dając równomierne, naturalnie wyglądające pokrycie skóry twarzy.
Puder mineralny nie zawiera tłuszczu ani konserwantów, jest bezzapachowy, testowany dermatologicznie. Podkład oferowany jest w eleganckiej obudowie wyposażonej w pędzelek z miękkiego, naturalnego włosia. Kosmetyk składa się z najwyższej jakości, lekkiego, drobno mielonego pudru mineralnego.

Kupiłam go po przeczytaniu wielu pochlebnych opinii na jego temat, zarówno na wizażu, oraz polskich, jak i zagranicznych blogach. Wybrałam sobie odcień transparentny, bo nie znam palety kolorów L'OREAL i bałam się, że wezmę za ciemny. Rzeczywiście, sprawdza się naprawdę dobrze, ale o tym w recenzji za kilka dni. Opakowanie zawierające 1,2 g kosmetyku kosztowało mnie ok. 9 zł.




A na zdjęciu powyżej, przesyłka od firmy FENNEL. Zamiast peelingu ciasteczkowego, który nie nadaje się do użytku ze względu na to, że opakowanie zostało zniszczone w drodze do mnie, a sam kosmetyk zamienił się w kamień, dostałam dwa inne produkty. Są to testery, niedostępne w ofercie firmy, otwarte dla sprawdzenia zapachu, ale nieużywane.
Po lewej stronie, w pomarańczowej tubce, jest morelowy peeling do twarzy. Morelowy jest nie tylko zapach. Peelingujące drobinki to nic innego, jak zmielone pestki moreli.
W pudełku z "Ciastkiem" znajduje się jogurt do ciała o zapachu ciastek korzennych. Iście świąteczny, mocno cynamonowy, słodki zapach, który jest ze mną od kilku dni i już teraz mogę powiedzieć, że ciężko będzie mi się z nim rozstać.


Teraz będę się tłumaczyć z nieobecności.
Wyprowadzam się na stałe do miasta w którym studiuję. Wynajmuję kawalerkę w bloku bliziutko uczelni. Jestem teraz zajęta zwożeniem tam wszystkich gratów, co pochłania prawie cały mój wolny czas. Jeżeli już mowa o szkole, chciałam wspomnieć, że sesja zbliża się wielkimi krokami, a co za tym idzie, musiałam pozaliczać wszystkie przedmioty, co jeszcze nie dobiegło końca, więc nauki od cholery. No i chyba głównym powodem, przez który nie zaglądałam do Was, jest fakt, że pracuję na nowym sprzęcie, widocznym na zdjęciu powyżej. Jest to HP Pavilion G6, z Widowsem 8, który bardzo ciężko było mi ogarnąć, przesiadając się z Windowsa XP, którego używałam chyba odkąd wyszedł na rynek. Musiałam też zainstalować wszelkie potrzebne programy, m.in. do obróbki zdjęć, bez których ten blog nie ma szans bytu. Powoli jednak już domyślam się, co i jak, więc postaram się być tutaj regularnie. A za 2 tygodnie, filmiki i posty będą już dodawane z nowego miasta i nowego mieszkania :) Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten chwilowy przestój.


16 komentarzy:

  1. taką nieobecność wybaczamy :) i czekamy na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam dużo o tym pudrze też zastanawiam się nad kupnem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jogurt ciasteczkowy kusi samą nazwą!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również przeżywam sesyjno-zaliczeniowy koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciasteczkowy jogurt wygląda...pysznie :) A wytłumaczenie jest do przyjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja pomimo pracy w tygodniu i nieobecności prawie 10 h w domu znajduje czas na prowadzenie bloga :) z tym, że nie odwiedzam tak jak kiedyś regularnie wszystkich czytelników mojego bloga, dlatego Ty też dasz rade ogarnąć wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. współczuje przeprowadzki, przeżyłam to w październiku :))
    a sesja - to jakiś koszmar :D

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem co to znaczy przeprowadzka bo nigdy tego nie doświadczyłam;) Też mam teraz masę nauki , niestety taki teraz okropny czas :(

    OdpowiedzUsuń
  9. A nie wiedziałam, że fennel ma w ofercie ten piernikowy jogurt i peeling. Świetnie się zapowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem tego jogurtu do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miłej przeprowadzki i aklimatyzowania w nowym miejscu :)

    U mnie także sesja, dziś zaliczyłam kolokwium na 5 :)
    Teraz najgorsze czyli egzaminy :/

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. wracaj szybko! :) oby z przeprowadzką się wszystko udało :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powodzenia na sesji i udanej przeprowadzki.
    Mmm ciasteczkowy krem do ciała. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powodzenia w sesji, udanej przeprowadzki oraz szybkiego ogarnięcia sprzętu ;)

    buziam ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Miłej przeprowadzki chyba poczytam o tym pudrze:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak Ci się mieszka w nowym miejscu? Masz współlokatorkę?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć :)

AddThis