Zatrzymać lato - balsam brązujący Lirene

Słońca nie ma, za oknem deszcz, wiatr, brrr... Grzeję się pod kocem, z ciepłą herbatą i tęsknię za latem. Przypominam sobie jak byłam pięknie opalona i... nadal chcę być brązowa! Można iść do solarium, no ale po co? Samoopalacze w moim przypadku odpadają, bo zazwyczaj nie brązują, tylko pomarańczują (?) skórę, no i śmierdzą niemiłosiernie.
Używałam balsamu Dove, ale też zaczął mi pośmierdywać, więc na FB zapytałam moich fanek (<3 159xlofff :*), czy istnieje w ogóle coś, co "opala" i nie zalatuje spalonym kurczakiem. Ola doradziła mi balsam brązujący z Lirene, no to pobiegłam do Natury i sobie kupiłam. Kosztował caaaałe 13,25 zł. A co tam, bogatemu wolno :)


Pierwsze wrażenia? Ładne, zgrabne opakowanie, czytelne etykiety i przyjemny, lekko słodki, kawowy zapach. Pachnie mi trochę jak słodzona kawa z mlekiem. A ja kawę piję litrami, więc teoretycznie powinnam siedzieć dniami i nocami, nie robiąc nic, oprócz smarowania się tym balsamem. No dobra, pełen ogar... :D Woń pod wpływem wielu czynników zmienia się - fakt. Ale smrodu nie zaobserwowałam, a nochal mam wyczulony.

Smarowałam się nim raz na jakiś czas, nie codziennie, bo chyba zmieniłabym się w murzynkę (swoją drogą, mój tyłek już jest murzyński ^^). I powiem Wam, że jestem zadowolona. Szybko się wchłania, nie brudzi ubrań i najważniejsze - nie śmierdzi! 



Bardzo przyjemnie rozprowadza się na skórze. Jest taki kremowy, gładki i delikatny... :) Trochę bieli, ale to nic. Nigdy nie przykładam się do rozsmarowywania balsamów na skórze. Jeśli to zwykły balsam - okej, ale brązujący może porobić smugi. A ten nie zrobił! Balsamowałam się zawsze po kąpieli, zakładałam piżamkę i hyc, do łóżka. Rano ciuchy nie były pomarańczowe (brązowe tym bardziej :D), nie śmierdziały, a moje nóżki i rączki przez noc zrobiły się ładnie, równiutko opalone. Zdrowym, delikatnym brązem, nie samoopalaczowym, oczojebnym oranżem.
Zmywa się też równomiernie. Wystarczy dobry peeling i znowu staję się bladziochem, bez plam.


Producent pisze nam o działaniu ujędrniającym, ale ja nie tego oczekiwałam. Poza tym używam tego cuda doraźnie, więc ujędrnienia ocenić nie mogę.
Ale pozostałe moje oczekiwania zostały spełnione: zapachu spalonego kurczaka brak, skóra równomiernie opalona na złotko, szybko się wchłania, nie brudzi ubrań, tani jak barszcz. Wniosek? Chcecie się opalić bez słońca i solarium - szybko, biegnijcie po niego do drogerii :P



A teraz się pochwalę :D :D
Jedno z najgłupszych naszych wspólnych zdjęć, ale nie o to chodzi.
Nadejszła wielkopomna chwiiila...!


Widzicie tego przystojniaka obok mnie?
Dzisiaj dostałam od niego smsa o treści: "Możesz mi mówić Panie Magistrze :)"
Więęęęc.. Panie Magistrze, kocham Pana i jestem dumna, jak cała blogosfera! :D


Tak się stresowałam pół dnia, że zamiast paznokci miałam pomalowane pół ręki, podczas gdy Adrian sobie olał sprawę i mówił, że to tylko formalność, totalny chill. Więc musiałam się przejmować za nas dwoje. No, ale już po wszystkim, wszystkie nerwy zeszły, radujmy się! :D
A teraz idę opijać :D Ktoś idzie ze mną? :)
Miłego wieczoru :*


48 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że pogratuluję :)
      Dzięki :*

      Usuń
  2. No kuuuuwa, nie pogada;) pogratuluj i dobrze opijcie :D

    No tego balsamu z Lirene to ja nie znam chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero w weekend się widzimy, ale opijemy dobrze, możesz być pewna :D
      I dziękuję w imieniu Adriana :)

      Usuń
  3. gratulacje dla chłopaka ;)

    balsam mam i lubię ale tekst o spalonym kurczaku miazga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo taka jestem szczęśliwa, że mi głupoty do głowy przychodzą.. :D
      Dziękuję :*

      Usuń
  4. Gratuluję Twojej drugiej połówce tytułu. Mamy kolejnego magazyniera :)

    Kochana, ten balsam rzeczywiście jest fenomenalny i nie tylko pod względem zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magazynierów jak mrówków :) Dziękuję w jego imieniu :*
      Prawda? A taki niepozorny się wydaje :)

      Usuń
  5. mnie też samoopalacza pomarańczują i zaciekują na dodatek:D
    jaka precyzja w podawaniu ceny :D chyba też tak zacznę :D hahah
    ooo masz murzyński tyłek? IDEALE *.*
    hahahah jak Damian w maju bronił inżyniera to też na luzie poszedł :d a dzień wcześniej byliśmy na całonocnej imprezie :D
    ja już gratulowałam, ale jeszcze raz nie zaszkodzi! GRATULUJĘ!!!! :D
    blogosfera huczy już :D jest sławny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło, że ktoś się zainteresował recenzją, a nie Adrianę magistrę... :( :D
      Pisałam wcześniej w komciu, jestem tak szczęśliwa, że mi wali na dekiel trochę :D I ten murzyński tyłek, spalony kurczak, 13 zł 25 gr i pomarańczowanie to wszystko przez euforię :D

      P.S.
      Adi bardziej popularny ode mnie? Zrywam :(

      Usuń
    2. Aaaa no i był sms "Podziękuj As :D", więc dziękuję w jego imieniu i ślę buzi :*

      Usuń
    3. bo ja jak się interesuję to kompleksowo :D
      lubię jak Ci wali na dekiel :D niech się zacznie doktoryzować, będzie więcej grania na deklu :D ^^
      nie zrywaj, niech ma 5 minut sławy :D później da mu się kebaba i zniknie :D

      As mówi: nie ma za co Adi, po czym okiem tak figlarnie macha, zalotnie etc. :D
      Damian nie patrzy to sie czuje spuszczona z łańcucha hahahah ;D

      Usuń
    4. Nie miał doktoryzacji w planach, ale musimy to poważnie przeanalizować :D
      Okej, w sumie ważne że to ja jestę blogerę, co tam Adi magazynier :D

      Pff.. To ja idę do Damisia :D I zabieram Kosmetasię ^^ :D

      Usuń
    5. nie wiem czy Kosmetasia dopuści Cie do Damisia bo Ona to już ma w planach gwałt na nim :D hahaha

      Usuń
    6. o.O coś mnie chyba ominęło?

      Usuń
    7. ;D wiesz jaka ta Aśka szalona

      Usuń
    8. Chce mi swoje zdjęcia wysyłać na priv, chyba coś się szykuje <3

      Usuń
    9. dotarłam do tego momentu :D mi to koty wysyła, a Tobie tylek.. jak ja mam sie nie czuć odrzucona?:D

      Usuń
    10. Adi Cię pocieszy! :D
      Zabierze Cię na kebaba :D

      Usuń
    11. piszę się na to! :D weźmiemy jednego na spółę :D

      Usuń
  6. kolejna okazja do małej wódeczki :DD
    pogratuluj Panu Magistrowi, a mnie nie kuś tym balsamem, bo mam bana. zrozumiano? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej mała :*
      Pan Magister dziękuje, a ja przepraszam i pełna pokory obiecuję, że już nie będę się bawić w rudą kusicielkę :D :(

      Usuń
    2. no, porządek musi być :D ale po zastanowieniu, masz przyzwolenie na kuszenie, tylko kwestia do ustalenia - czym :D

      Usuń
    3. Rudym łbem, rzecz jasna :D

      Usuń
    4. Moje serce jest kupione! :D ale musicie mnie też zabrać na kebaba :D nigdy nie byłam, to z Wami chętnie zgrzeszę :D

      Usuń
  7. ja właśnie go uwielbiam za to,że nie tylko super się z nim pracuje, ale także cudownie tak jak napisałaś słodko-kawowo pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zgadzam się z Tobą w 100% :)

      Usuń
  8. gratulacje dla Twojego zdolnego Ukochanego :) !
    Tego samoopalacza nie miałam, ale zamierzam kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zdolny Ukochany dziękuje :)
      Kupuj, kupuj :P I daj znać, jak się sprawuje :D

      Usuń
  9. Słyszałam o tym balsamie, ale wypróbuje go dopiero na wiosnę :), a gdyby ktoś chciał i nie wiedział, to w Rossmannie trwa na niego promocja 9,99 zł.

    PS. gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam go, ale do jasnej karnacji:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pogratuluj mu od nas :)
    Mam wersję dla jasnej karnacji i szczerze jej nie lubię. Nie robi kompletnie nic na moich bladych nogach, a zapach też nie zachęca do używania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytałam, że ten do jasnej karnacji jest inny, gorszy.. :(

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soryyy, coś mi wskoczyło ;)
      Też stosowałam, zapach poprawiający humor jak nic ;)
      Gratki dla Pana Magistra, i " Magistrowej " za wsparcie, bo było prawda? ;)
      Buziole Mentosko ;)

      Usuń
    2. Jasne że było wsparcie! :)
      Dziękujemy i przesyłamy buziaczki :*

      Usuń
  13. Cieszę się, że jesteś zadowolona! W takim razie nie zawisnę na sznurze za to, że musiałaś wydać AŻ 13,25zł BOGACZU :D haha
    Gratulacje dla Pana Magistra! Tylko pozazdrościć luźnego podejścia, chciałabyyym, a jestem strasznie znerwicowana :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się podenerwuję za Ciebie i będziesz miała to wszystko gdzieś, ok? :D

      Usuń
  14. Gratulacje dla Chłopaka :)

    Nigdy w życiu nie miałam balsamu brązującego, ale może się na ten skuszę, zależy mi własnie na takim delikatnym efekcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, moim zdaniem ten balsam jest naprawdę wart uwagi :)

      Usuń
  15. Nie miałam go jeszcze, ale mam z zamiarze sięgnąć po niego :D

    OdpowiedzUsuń
  16. jeśli będę szukać balsamów bronzujących to napewno się ciebie posłucham ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. fajny ten balsamik :)

    i gratulacje dla Pana mgr ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć :)

AddThis