Mrs. Potter's - ekspresowa odżywka bez spłukiwania imbir i D-pantenol

Zauważyłam, że ostatnio skupiłam się na twarzy, a zapomniałam całkiem o kosmetykach do włosów, więc przygotujcie się, że teraz będę Was męczyć szamponami i odżywkami ;)


Lubicie odżywki w sprayu? Ja bardzo. Ze względu na to, że nie trzeba ich spłukiwać, a można je nakładać zarówno na mokre, jak i na suche włosy.

Takim właśnie włosowym psikaczem jest odżywka z imbirem i D-pantenolem do włosów osłabionych i wypadających, marki Mrs. Potter's. Jest bardzo lekka, więc najczęściej wcierałam ją we włosy u nasady i w skórę głowy. Na długość stosuję odżywki do spłukiwania, albo maski.


Ma bardzo ładny, intensywny zapach. Szkoda, że nie utrzymuje się na włosach, bo chciałabym, żeby pachniały imbirem cały dzień :) Jest wydajna. Używam jej miesiąc, a ubyło pół butelki. A jak działa? Na początku moje włosy były bardzo oporne na układanie, sztywne, matowe, jakby "broniły" się przed sprayem. Po około 2 tygodniach, wszystko się unormowało. Po spryskaniu wilgotnych włosów odżywką, są bardziej podatne na rozczesywanie i nie elektryzują się. Gdy nakładałam ją na suchą czuprynę, włosy były bardziej miękkie i błyszczące.


Nie zahamowała wypadania i tutaj jestem najbardziej zawiedziona. Włosy jak leciały, tak lecą, chociaż rzeczywiście, są trochę mocniejsze. Spray kosztuje ok. 7 zł, więc z pewnością warto go kupić, jeżeli nie spodziewacie się mniejszej ilości wypadających włosów, lub w ogóle nie macie z tym problemu. Ma ładny zapach, jest wydajny, wzmacnia, ułatwia rozczesywanie i nabłyszcza włosy. Nie obciąża i nie skleja. Niestety, nie ma żadnego wpływu na wypadanie.


27 komentarzy:

  1. Za taką cene to można spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby hamowała wypadanie włosów,to może zastanowiłam bym się nad kupnem tej odżywki,ale jak napisałaś,że nie hamuje wypadania,to raczej nie kupię. Lubię odżywki w sprayu,ale tylko Mariona :-).

    OdpowiedzUsuń
  3. używasz jej przy nasadzie? dziwne zastosowanie do takiej odżywki, raczej na końce się takich używa... no i na pewno nie spodziewałabym się zahamowania wypadania włosów po produkcie tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. odżywki bez spłukiwania to to, co tygryski lubią najbardziej a nie jakieś tam do spłukiwania albo maski do trzymania po 10min na głowie:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię, mój nr jeden to odżywki z Gliss Kur'a głównie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wolę zdecydowanie żele od mydeł :) Zresztą mydła mi wysuszają skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja zazwyczaj omijam odżywki bez spłukiwania. Kiedyś mocno się zraziłam i tak mi zostało :( Może jednak się przełamię i skuszę na tą, tak z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. polecam woski, sztuka na allegro kosztuje 6 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie niestety takie odżywki się nie sprawdzają, do tego imbir :( to nie jest mój ulubiony zapach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ułatwienie rozczesywania to dla mnie sporo:) Moje włosy strasznie lubią się plątać. Próbując je rozsupłać, sporo ich tracę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdzie jej nie widziałam, a szkoda, bo akurat potrzebuje jakiejś odżywki bez spłukiwania ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie bym wypróbowała, ale nie mam pojęcia gdzie mogę ją dostać. Nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow - nie widziałam takiej - jak z imbirem to muszę koniecznie spróbować - szaleję na jego punkcie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja ostatnio patrzyłam się na nią, no czemu ja jej nie wzięłam to do dziś się zastanawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tej firmy używałam tylko jakiejś tam odzywki nawilżającej, ale oprócz tego, ze ulatwiała rozczesywanie była raczej kiepska :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że nie powstrzymuje wypadanie;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś używałam tylko jedwabiu w płynie albo preparatów z jedwabiem w płynie i jakoś się nie sprawdziły i już nie kupuję takich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie miałam nic z tej firmy. Jak znajdę, to wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam :)

    oTAGowałam Ciebie - zapraszam ! :)

    http://testujeiopisuje.blogspot.com/2012/11/tag-relax.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Musi pięknie pachnieć, jednak ja nie używam tego typu produktów... jedyne co muszę nabyć, to spray termoochrona Marion:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawi mnie ten zapach:) kiedyś czytałam że samemu można zrobić wcierkę do włosów z imbiru. Dobra na wypadanie i na porost nowych baby hairów:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pamiętam tę firmę jeszcze z dzieciństwa :) Tej odżywki jeszcze nie miałam, ale lubię te w sprayu, może kiedyś wypróbuję i tą :) Na działanie wypadania włosów bym nie liczyła przy większości odżywek, na to bardziej sprawdzają się wcierki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kojarzę jedynie z blogów, ale nie spotkałam w sklepie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mrs Potters to firma, która kojarzy mi się z pielęgnacją włosów za czasów jak byłam bardzo mała... Moja babcia używała zwykłej przez wiele lat. Tej niestety nie widziałam,a szkoda,bo szukam czegoś bez spłukiwania...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja kończę z alkoholem tylko w składzie kosmetyków ;P reszta w normie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że nie hamuje wypadania włosów.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie maiłam jeszcze do czynienia z tą firmą , ale chyba zacznę ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz! Każdy czytam i na każdy staram się odpowiedzieć :)

AddThis